Wpisy otagowane „kokos”

  • środa, 02 marca 2016
    • Jaglane rafaello bez pieczenia (wegańskie)

      Te osoby, które zagladają na mój blog regularnie, na pewno zauważyły, że ostatnio jeśli pojawia się u mnie przepis na deser, to przeważnie w wersji fit lub przynajmniej w zdrowszym wydaniu niż pierwowzór. Czy to oznacza, że można zjeść bezkarnie kilka kawałków takiego ciasta? Oczywiście, że nie! Deser powinien pozostać deserem. Choćby odtłuszczony, choćby odcukrzony, jak wszystko w nadmiarze,  nie wyjdzie nam na dobre. 

      Po co zatem takie przepisy? Jest jednak zdecydowana różnica czy zjemy śmietanowe ciasto rafaello na słodkim biszkopcie z białej mąki czy rafaello z królowej kasz - kaszy jaglanej, ze zdrowym olejem kokosowym bez mleka, innego nabiału i cukru. Wzięłam pierwszy lepszy przepis na "tradycyjne" ciasto rafaello bez pieczenia i obliczyłam, że blaszka to przeszło 7000 kalorii, podczas gdy całe ciasto, które widzicie na zdjęciu to około 2000 kcal (około 160-170kcal na porcję). Przyjemność z jedzenia porównywalna, a sumienie lżejsze. Jak mówi reklama: "Jesli nie widać róznicy to po co przepłacać?" :)

       

       

      jaglane raffaelo bez pieczenia

       

       

      składniki:

      1 szklanka kaszy jaglanej 

      500ml (2 szklanki) mleka migdałowego (można pomieszać pół na pół z mlekiem kokosowym) 

      pół szklanki ksylitolu (lub innego cukru) 

      150g wiórków kokosowych 

      2 czubate łyżki oleju kokosowego nierafinowanego 

      1 łyzeczka esensji waniliowej lub łyżka amaretto

      opcjonalnie migdały blanszowane do ozdoby ciasta 

       

      wykonanie:

      1. Półtorej szklanki mleka migdałowego wlewamy do garnka i dodajemy tyle samo wody. Dorzucamy szczyptę soli i doprowadzamy do wrzenia uważając, aby nie wykipiało.

      2. W między czasie płuczemu kaszę jaglaną na sicie o małych oczkach pod bieżącą zimna wodą.

      3. Gdy mleko zagotuje się wsypujemy kaszę, dodajemy ksylitol i gotujemy do miękkości przez 15 minut. Następnie pozostawiamy pod przykryciem na kolejny kwadrans, aby kasza zmiękła i wchłonęła cały płyn.

      4. Następnie dodajemy do kaszy pozostałe pół szklanki mleka, olej kokosowy, esensję waniliową lub amaretto, wiórki kokosowe (pozostawiając koło poł szklanki do posypania wierzchu) i blendujemy na gładką masę.

      5. Przekładamy masę rafaello do naczynia lub blaszki, wyrównujemy wierzch i posypujemy wiórkami, przykrywamy folią i wstawiamy do lodówki na minimum dwie godziny. 

      6. Ciasto można udekorować blanszowanymi migdałami. 

       

       

       

      wegańskie ciasto na święta

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (5) Pokaż komentarze do wpisu „Jaglane rafaello bez pieczenia (wegańskie)”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      vegazone
      Czas publikacji:
      środa, 02 marca 2016 11:11
  • środa, 18 marca 2015
    • Zdrowy sernik straciatella z malinami

      Ponieważ pół rodziny się odchudza, a drugie pół nie przepada za słodyczami w tym roku dostałam absolutny zakaz pieczenia ciast na Święta Wielkanocne w takich ilościach, w jakich zazwyczaj to robię. Było to dla mnie niesamowite rozczarowanie, bo uwielbiam piec. Nie dość, że tak jak pisałam ostatnio rzadziej piekę na co dzień, to jeszcze od święta miałabym odmówić sobie przyjemności stworzenia smakowitych wypieków? Nigdy! :) Postanowiłam zatem podnieść poprzeczkę i wymyślić przepis na wypiek, który nie będzie jedynie bombą pustych kalorii powodującą wyrzuty sumienia. Wybór od razu padł na sernik. Trochę się obawiałam jak on wyjdzie na chudym twarogu, bo nad głową niczym klątwa krążyły mi słowa Doroty Świątkowej, bogini wypieków: "sernik tylko na tłustym twarogu, bo z chudego nie będzie smaczny!" Na szczęście udało się go "okrasić" tłuszczem nieszkodliwym dla zdrowia i sylwetki. Dodam, że nie jest to wersja dla osób preferujących restrykcyjne diety i wyjałowione ze wszystkiego potrawy ultra light. Sernik posiada swoje kalorie - pochodzące chociażby z orzechów. Wybrałam jednak tylko składniki napędzające przemianę materii i dostarczające nam konkretnych wartości odżywczych:

      CHUDY TWARÓG ZAMIAST TŁUSTEGO - zawiera mniej kalorii, za to więcej białka, które syci i przyspiesza chudnięcie.

      OLEJ KOKOSOWY ZAMIAST MASŁA - zawiera wyjątkowe tłuszcze,  a mianowicie trójglicerydy średniołańcuchowe (MCT), które nie zostają zamienione w tkankę tłuszczową, ale są od razu przetwarzane w energię.

      ORZECHY ZAMIAST KRUCHEGO SPODU NA MAŚLE I MĄCE - zawierają nienasycone kwasy tłuszczowe, które przyspieszają przemianę materii

      KSYLITOL ZAMIAST CUKRU - dostarcza o 40% mniej kalorii, niż tradycyjny cukier, a ponadto ma 8-krotnie niższy indeks glikemiczny.

      Smak natomiast pokręcają maliny i gorzka czekolada, która wbrew obiegowej opinii nie należy do szkodliwych łakoci. Dostarcza magnezu, potasu i żelaza, przy stosunkowo niskiej zawartości cukrów prostych.

      Sernik bardzo zaskoczył mnie smakiem, bo w niczym nie ustępuje tradycyjnym wypiekom.

      Jeśli chcecie "zaoszczędzić" trochę kalorii na poczet innych świątecznych dań, nic nie stoi na przeszkodzie, aby upiec sernik bez spodu.

      Jedynym, małym mankamentem, o którym wspominam tylko dlatego, aby zaoszczędzić jakichkolwiek rozczarowań jest fakt, że spód sernika, nie jest tak zwarty, jak tradycyjny, kruchy. Nie jest to jednak jakaś duża skala problemu. Tak jak widzicie udało mi się przenieść sernik w całości na tortownicę. Należy jedynie zachować nieco większą ostrożność podczas krojenia ciasta i przechowywać je w lodówce.

       

      fotografia kulinarna przepisy wegetariańskie wegańskie

       

      składniki na małą tortownicę (17-20cm)

      spód:

      100g orzechów brazylijskich (można zamienić na nerkowce)

      50g wiórków kokosowych

      2 łyżki cukru brzozowego (ksylitolu)

      1-2 łyżki ciemnego kakao

       

      masa serowa:

      500g chudego twarogu

      2 kopiaste łyżki oleju kokosowego

      pół szklanki cukru brzozowego (ksylitolu)

      1 łyżeczka esensji waniliowej

      2 jajka 

      1 pełna łyżka mąki ziemniaczanej

      tabliczka gorzkiej czekolady (użyłam lidlowej w brązowym opakowaniu z 70% kakao)

       

      wierzch:

      mniej więcej szklanka mrożonych malin

       

      wykonanie:

      1. Samo dno foremki wykładamy kołem wyciętym z papieru do pieczenia.

      2. Orzechy i wiórki kokosowe mlemy przy użyciu robota kuchennego do momentu, w którym zaczną nabierać masłowatej konsystencji. Dodajemy kakao oraz ksylitol i mieszamy. Powstałą masą wykładamy dno foremki i pieczemy 15-20 minut w temperaturze 175 stopni. Idealnie byłoby, gdyby spód po zapieczeniu miał okazje wystygnąć, ale nie jest to konieczne.

      3. Ser miksujemy na gładko lub przepuszczamy minimum dwukrotnie przez maszynkę do mielenia.

      4. W misce rozkłócamy jajka, dodajemy ser, cukier brzozowy, olej kokosowy, esencję waniliową oraz mąką ziemniaczaną. Mieszamy do połączania wszystkich składników. Na koniec dodajemy posiekaną nożem czekoladę i delikatnie mieszamy.

      5. Masę serową wylewamy na podpieczony spód i posypujemy malinami, które delikatnie wciskamy w masę.

      6. Pieczemy w kąpieli wodnej* w temperaturze 150 stopni przez 50 minut. Jeśli chcielibyście zrobić większy sernik z podwójnej ilości składników czas pieczenia należy również podwoić.

      7. Sernik pozostawiamy do całkowitego wystudzenia, a następnie chłodzimy w lodówce przez minimum kilka godzin, a najlepiej przez noc.

      *to ważne ponieważ dzięki tej metodzie sernik nie wysuszy się,  a boki pozostaną białe. Jak to zrobić? Jeśli macie dwa piętra w piekarniku wystarczy na dolny ruszt postawić zwykłą blachę do pieczenia zalaną do połowy wysokości wrzątkiem z czajnika. Można również bardzo dokładnie owinąć tortownicę od zewnątrz folią aluminiową i wstawić tortownicę bezpośrednio do blachy wypełnionej wodą. Jeśli macie obawy, że woda jednak przedostanie się do tortownicy możecie również na blaszce z wodą ułożyć małe foremki do babeczek odwrócone do góry dnem, a dopiero na nich postawić tortownicę.

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (31) Pokaż komentarze do wpisu „Zdrowy sernik straciatella z malinami”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      vegazone
      Czas publikacji:
      środa, 18 marca 2015 06:08
  • wtorek, 04 marca 2014
  • wtorek, 05 marca 2013
    • Domowe bounty z rumem

      Gdybym miała wymyślić nazwę dla tego smakołyku to nazwałabym je "pijany Pirat", bo rum już chyba zawsze będzie kojarzył mi się z bajkami o piratach, szczurach lądowych i beczkach toczonych po pokładzie. :) Smakuje trochę jak bounty, ale jest znacznie mocniejszy, dzięki dodatkowi alkoholu. Natomiast w konsystencji jest właśnie taki jak baton. Spójny, konkretny, ale z niebiańsko rozpływa się w ustach.

       

      CIASTO RUM I KOKOS (BEZ PIECZENIA)


      składniki:

      spód:

      200 gram masła

      300 gram herbatników (np. petit buerre)

      3 łyżki kakao

      rum do smaku (tyle ile uważacie, ja dałam 2-3 kieliszki, bo chciałam, aby smak był mocno rumowy)

      masa kokosowa:

      400 gram wiórków kokosowych

      80 gram masła

      3 łyżki cukru pudru

      polewa: tabliczka gorzkiej czekolady + 2 łyżki oliwy


      wykonanie:

      1. Herbatniki mielimy na miałko robotem kuchennym lub kruszymy drobno (np. wałkiem do ciasta), a następnie mieszamy z kakaem. W garnku rozpuszczamy masło i wrzucamy herbatniki. Mieszamy, aż się połączą i dodajemy rum. Masę wykładamy na wyłożoną papierem blaszkę lub inne płaskie naczynie o wymiarach mnie więcej 20 na 30cm i lekko dociskamy. Można zrobić w masie zagłębienia łyżką, dzięki czemu ciasto będzie miało "fale" w przekroju.

      2. Wiórki kokosowe dzielimy na dwie części i każdą z nich mielimy w malakserze tak długo, aż powstanie coś o konsystencji masła. Trwa to około 15 minut. Następnie dodajemy stopione masło oraz cukier i mieszamy. Wykładamy powstałą masę na czekoladowy spód i dociskamy.

      3. Całość polewamy stopioną czekoladą zmieszaną z oliwą. Naczynie przykrywamy folią spożywcza i wkładamy do lodówki na kilka godzin, najlepiej na całą noc wówczas smaki przejdą sobą nawzajem.

      Po wyjęciu z lodówki jest dosyć twarde, więc najlepiej wyjąć je minimum pół godzinki wcześniej, aby nabrało temperatury pokojowej.

       

       

       

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (10) Pokaż komentarze do wpisu „Domowe bounty z rumem”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      vegazone
      Czas publikacji:
      wtorek, 05 marca 2013 07:48

Kalendarz

Sierpień 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      

Wyszukiwarka

Tagi

Autorzy

Kanał informacyjny

Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Odszukaj.com - przepisy kulinarne Top blogi Wykrywacz smaku - www.wykrywacz-smaku.pl
zBLOGowani.pl

Opcje Bloxa