Wpisy otagowane „musztarda”

  • poniedziałek, 12 sierpnia 2013
    • Dość osobisty wpis

      Powiem szczerze, że strasznie nie lubię przyznawać się obcym ludziom, że nie jem mięsa. Każde spotkanie rodzinne po latach, każde wyjście do restauracji z osobami, które słabo znam to dla mnie stres, bo dokładnie znam ten scenariusz. Już podczas przystawki zaczynają się pytania: "Ale dlaczego nie jesz? Nie lubisz czy co?", "I ryb też nie jesz?","To rosół zjedz chociaż. Mięso możesz wyjąć przecież". I te skonsternowane, choć pełne troski spojrzenia jak na osobę, która jest upośledzona w stopniu lekkim. :) Naprawdę tak nie lubię się tłumaczyć, bo nie czuję się niczemu winna. Sporo osób ma również zacięcie misjonarskie i stara się mnie nawrócić na właściwą według nich drogę. "Bo mięso trzeba jeść. Jest zdrowe. Białko ma i witaminy różne. Anemii dostaniesz albo innych chorób". I na nic zdają się tłumaczenia, że nie kwestie zdrowotne są dla mnie motywacją w tym aspekcie. Bywają też przypadki, że ktoś czuje się wręcz zaatakowany moim  wegetarianizmem: "Phi, no to już naprawdę głupota, żeby mięsa nie jeść. Człowiek to mięsożerca! Karkówka to podstawa" A  w duchu pewnie myśli - "przyszła tu tak i myśli, że jest lepsza, bo mięsa nie, też coś!" Chociaż ja nigdy się z moimi poglądami nie narzucam i nie prowadzę wykładów na temat wyższości wegetarianizmu nad mięsożernością. To naprawdę krępujące.  Tak bardzo cieszyłabym się, gdybyśmy w Polsce  z większą łatwością przyjmowali fakt, że nie każdy ma tak samo i nie każde odejście od tradycji to patologia. Z drugiej strony przyznam z żalem, że choć absolutnie nie tęsknie za mięsem i wegetarianizm  nie jest dla mnie żadnym wyrzeczeniem, jednej rzeczy kompletnie nie przewidziałam. Jedzenie to przecież nie tylko potrzeba czysto fizjologiczna, ale ważny element życia społecznego.  Tyle dzieje się między ludźmi wokół stołu. Wspólne jedzenie to jedna z najprzyjemniejszych form spędzania czasu z bliskimi. Bywa, że czuję jak prawdziwy dziwoląg wzdychający nad pustym talerzem, podczas gdy pozostali ochoczo obgryzają kostki kurczaka raz po raz łypiąc na mnie podejrzliwie. A w mojej głowie jedna myśl - oby na deser nie podali ciasta z galaretką! Na szczęście moi bliscy znajomi nie robią z tego sensacji a nawet mogę liczyć na jakieś "danie specjalne", nad którym głowią się bidulki już tydzień wcześniej. :) Gdy zamawiamy pizzę pierwsi krzyczą: "Pamiętajcie, że jedna bez mięsa". Natomiast gdy imprezy odbywają sie u mnie staram się zrobią takie dania, aby każdemu smakowały i abym przy okazji ja również mogła czynnie uczestniczyć w tej biesiadzie. Pochwalę się nawet, że te wegetariańskie przekąski i dania pierwsze znikają z talerzy, bo budzą ciekawość i smakują. Jestem zdecydowanie stworzeniem stadnym i towarzyskim, więc w takiej sytuacji czuję się najbardziej komfortowo. Kiedy mogę dzielić się innymi tym co kocham robić i widzę, że daje im to zadowolenie.

      Na tę okoliczność przygotowałam danie, które spokojnie może połączyć mięsożerców i roślinożerców - moje burgery w najlepszym wydaniu.

       

      WEGETARIAŃSKIE BURGERY

      Z SOSEM MIODOWO-MUSZTARDOWYM

      burgery z soczeiwcy, sos miodowo-musztardowy


      Jeżeli chcecie użyć samodzielnie pieczonych bułek przepis znajdziecie tutaj

      Burgery natomiast zrobiłam według sprawdzonego przepisu na kotlety soczewicowe: klik!

      Nowy będzie sos musztardowo-miodowy:

       

      sos do hamburgerów


       Składniki sosu:

      3 łyżki musztardy stołowej

      sok z połowy cytryny

      2 łyżki płynnego miodu

      dodatkowo:

      Sałata, pokrojone w plasterki ogórki konserwowe z chilli i pomidory. Można dodać również talarki cebuli (najlepiej czerwonej) oraz po plasterku sera żółtego.

       

      wykonanie:

      1. Wszystkie składniki sosu mieszamy i odstawiamy, aby smaki się przegryzły.

      2. Bułki kroimy na pół. Można je lekko  podgrzać w piekarniku lub chociaż 30 sekund w mikrofali.

      3. Moja wskazówka - ten sos może wyjść dość rzadki. Wszystko zależy od tego jak gęsty jest miód. Mój miodek był prawie świeżo z pasieki, zupełnie lejący. Dlatego, aby sos nie spływał z innych składników dałam go na bułę, dzięki czemu część wsiąkła w pieczywo i nie wydostawał  się z burgera ściekając po paluchach.

      4. Układamy na bułce sałatę, plasterki warzyw oraz burgera i przykrywamy drugą częścią bułki - nic prostszego! :)

      Smacznego! :)

       


       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (15) Pokaż komentarze do wpisu „Dość osobisty wpis”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      vegazone
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 12 sierpnia 2013 08:43

Kalendarz

Sierpień 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      

Wyszukiwarka

Tagi

Autorzy

Kanał informacyjny

Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Odszukaj.com - przepisy kulinarne Top blogi Wykrywacz smaku - www.wykrywacz-smaku.pl
zBLOGowani.pl

Opcje Bloxa