Wpisy otagowane „maliny”

  • środa, 18 marca 2015
    • Zdrowy sernik straciatella z malinami

      Ponieważ pół rodziny się odchudza, a drugie pół nie przepada za słodyczami w tym roku dostałam absolutny zakaz pieczenia ciast na Święta Wielkanocne w takich ilościach, w jakich zazwyczaj to robię. Było to dla mnie niesamowite rozczarowanie, bo uwielbiam piec. Nie dość, że tak jak pisałam ostatnio rzadziej piekę na co dzień, to jeszcze od święta miałabym odmówić sobie przyjemności stworzenia smakowitych wypieków? Nigdy! :) Postanowiłam zatem podnieść poprzeczkę i wymyślić przepis na wypiek, który nie będzie jedynie bombą pustych kalorii powodującą wyrzuty sumienia. Wybór od razu padł na sernik. Trochę się obawiałam jak on wyjdzie na chudym twarogu, bo nad głową niczym klątwa krążyły mi słowa Doroty Świątkowej, bogini wypieków: "sernik tylko na tłustym twarogu, bo z chudego nie będzie smaczny!" Na szczęście udało się go "okrasić" tłuszczem nieszkodliwym dla zdrowia i sylwetki. Dodam, że nie jest to wersja dla osób preferujących restrykcyjne diety i wyjałowione ze wszystkiego potrawy ultra light. Sernik posiada swoje kalorie - pochodzące chociażby z orzechów. Wybrałam jednak tylko składniki napędzające przemianę materii i dostarczające nam konkretnych wartości odżywczych:

      CHUDY TWARÓG ZAMIAST TŁUSTEGO - zawiera mniej kalorii, za to więcej białka, które syci i przyspiesza chudnięcie.

      OLEJ KOKOSOWY ZAMIAST MASŁA - zawiera wyjątkowe tłuszcze,  a mianowicie trójglicerydy średniołańcuchowe (MCT), które nie zostają zamienione w tkankę tłuszczową, ale są od razu przetwarzane w energię.

      ORZECHY ZAMIAST KRUCHEGO SPODU NA MAŚLE I MĄCE - zawierają nienasycone kwasy tłuszczowe, które przyspieszają przemianę materii

      KSYLITOL ZAMIAST CUKRU - dostarcza o 40% mniej kalorii, niż tradycyjny cukier, a ponadto ma 8-krotnie niższy indeks glikemiczny.

      Smak natomiast pokręcają maliny i gorzka czekolada, która wbrew obiegowej opinii nie należy do szkodliwych łakoci. Dostarcza magnezu, potasu i żelaza, przy stosunkowo niskiej zawartości cukrów prostych.

      Sernik bardzo zaskoczył mnie smakiem, bo w niczym nie ustępuje tradycyjnym wypiekom.

      Jeśli chcecie "zaoszczędzić" trochę kalorii na poczet innych świątecznych dań, nic nie stoi na przeszkodzie, aby upiec sernik bez spodu.

      Jedynym, małym mankamentem, o którym wspominam tylko dlatego, aby zaoszczędzić jakichkolwiek rozczarowań jest fakt, że spód sernika, nie jest tak zwarty, jak tradycyjny, kruchy. Nie jest to jednak jakaś duża skala problemu. Tak jak widzicie udało mi się przenieść sernik w całości na tortownicę. Należy jedynie zachować nieco większą ostrożność podczas krojenia ciasta i przechowywać je w lodówce.

       

      fotografia kulinarna przepisy wegetariańskie wegańskie

       

      składniki na małą tortownicę (17-20cm)

      spód:

      100g orzechów brazylijskich (można zamienić na nerkowce)

      50g wiórków kokosowych

      2 łyżki cukru brzozowego (ksylitolu)

      1-2 łyżki ciemnego kakao

       

      masa serowa:

      500g chudego twarogu

      2 kopiaste łyżki oleju kokosowego

      pół szklanki cukru brzozowego (ksylitolu)

      1 łyżeczka esensji waniliowej

      2 jajka 

      1 pełna łyżka mąki ziemniaczanej

      tabliczka gorzkiej czekolady (użyłam lidlowej w brązowym opakowaniu z 70% kakao)

       

      wierzch:

      mniej więcej szklanka mrożonych malin

       

      wykonanie:

      1. Samo dno foremki wykładamy kołem wyciętym z papieru do pieczenia.

      2. Orzechy i wiórki kokosowe mlemy przy użyciu robota kuchennego do momentu, w którym zaczną nabierać masłowatej konsystencji. Dodajemy kakao oraz ksylitol i mieszamy. Powstałą masą wykładamy dno foremki i pieczemy 15-20 minut w temperaturze 175 stopni. Idealnie byłoby, gdyby spód po zapieczeniu miał okazje wystygnąć, ale nie jest to konieczne.

      3. Ser miksujemy na gładko lub przepuszczamy minimum dwukrotnie przez maszynkę do mielenia.

      4. W misce rozkłócamy jajka, dodajemy ser, cukier brzozowy, olej kokosowy, esencję waniliową oraz mąką ziemniaczaną. Mieszamy do połączania wszystkich składników. Na koniec dodajemy posiekaną nożem czekoladę i delikatnie mieszamy.

      5. Masę serową wylewamy na podpieczony spód i posypujemy malinami, które delikatnie wciskamy w masę.

      6. Pieczemy w kąpieli wodnej* w temperaturze 150 stopni przez 50 minut. Jeśli chcielibyście zrobić większy sernik z podwójnej ilości składników czas pieczenia należy również podwoić.

      7. Sernik pozostawiamy do całkowitego wystudzenia, a następnie chłodzimy w lodówce przez minimum kilka godzin, a najlepiej przez noc.

      *to ważne ponieważ dzięki tej metodzie sernik nie wysuszy się,  a boki pozostaną białe. Jak to zrobić? Jeśli macie dwa piętra w piekarniku wystarczy na dolny ruszt postawić zwykłą blachę do pieczenia zalaną do połowy wysokości wrzątkiem z czajnika. Można również bardzo dokładnie owinąć tortownicę od zewnątrz folią aluminiową i wstawić tortownicę bezpośrednio do blachy wypełnionej wodą. Jeśli macie obawy, że woda jednak przedostanie się do tortownicy możecie również na blaszce z wodą ułożyć małe foremki do babeczek odwrócone do góry dnem, a dopiero na nich postawić tortownicę.

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (31) Pokaż komentarze do wpisu „Zdrowy sernik straciatella z malinami”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      vegazone
      Czas publikacji:
      środa, 18 marca 2015 06:08
  • wtorek, 26 lutego 2013
    • Ciasteczka z masła orzechowego

      Te ciasteczka chodziły za mną od dawna. Nie dość, że z mojego, ulubionego masła orzechowego, to jeszcze tak uroczo popękane. Małe cudeńka. Jednak ociągałam się z ich zrobieniem, bo widywałam je tylko na zagranicznych blogach i nie chciało mi się przeliczać uncji na gramy, farenheitów na celcjusze itd. I ile do cholery mililitrów ma "1 cup"? :) Jednak gdy ostatnio znów na nie trafiłam na stronie Marthy Steward, postanowiłam nie opierać się dłużej. Nie żałuję - wyszły świetne, okazały się proste i na pewno jeszcze nie raz je upiekę. 

       

      CIASTECZKA Z MASŁA ORZECHOWEGO

      Z MALINOWYM ŚRODKIEM


       

      składniki:

      1 i 1/4 szklanki mąki

      1/2 łyżeczki soli

      1/2 łyżeczki sody oczyszczonej

      1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

      3/4 szklanki niesolonego masła orzechowego (można zrobić samemu: klik!)

      2/3 szklanki cukru trzcinowego (plus trochę do obtoczenia)

      110 gram miękkiego masła

      1 duże jajko

      1 łyżeczka cukru waniliowego (w oryginale ektrakt waniliowy)

      wykonanie:

      1. Masło i masło orzechowe łączymy mikserem, następnie dodajemy cukier i cukier waniliowy i ucieramy, aż masa stanie się jasna. Dodajemy jajko i miksujemy jeszcze chwilę, a następnie dodajmy mąkę wymieszaną z solą, sodą i proszkiem i mieszamy. 

      2. Z powstałego ciasta formujemy kulki o średnicy 2-3cm. Autorka zaleca, aby obtoczyć je w cukrze, ale szczerze mówiąc pominęłam ten etap. Układamy na blaszce wyłożonej papierem zachowując kilka centymetrów odstępu pomiędzy kulkami.  Władamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni na 10 minut. Następnie wyjmujemy na moment i końcówką drewnianej łyżki lub innym okrągło zakończonym przyrządem robimy delikatnie zagłębienie, które wypełnimy dżemem malinowym. Ponownie wkładamy do piekarnika na 6-7 minut. wymujemy z piekarnika i pozostawiamy do całkowitego wystygniecia najlepiej na kratce.

      3. Dżem malinowy przekładamy do rondelka i podgrzewamy chwilę, aż zmieni konsystencję na bardziej płynną, a następnie umieszczamy po pół łyżeczki w każdym zagłębieniu i pozostawianmy do zastygnięcia.

       


      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (11) Pokaż komentarze do wpisu „Ciasteczka z masła orzechowego”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      vegazone
      Czas publikacji:
      wtorek, 26 lutego 2013 07:22
  • sobota, 01 września 2012
    • Muffiny jogurtowe z malinami i białą czekoladą

      Przepis tak prosty, że nie może nie wyjść. Muffinki tak dobre, że wychodzą od razu. Dziś wersja z malinami, ale równie dobrze smakowałyby z truskawkami lub jagodami. Nazwa jogurtowe nie oznacza niestety, że są niskokaloryczne, ale jogurt wśród składników sprawia, że są wilgotne i rozpływają się w ustach.

      MUFFINY JOGURTOWE Z MALINAMI I BIAŁĄ CZEKOLADĄ

      muffinki jogurtowe z malinami i białą czekoladą

       

      składniki:

      Jak w każdym przepisie na muffiny ważny jest podział na suche i mokre:

      składniki suche:

      - 2 niepełne szklanki mąki tortowej

      - 1 budyń waniliowy

      - 2/3 szklanki cukru

      - 2 łyżeczki proszku do pieczenia

      - pół łyżeczki sody

      - tabliczka białej czekolady drobno posiekanej

       

      składniki mokre:

      - jogurt naturalny 200gram

      - 3 jajka

      - 100 gram rozpuszczonego masła

      - kilka kropel aromatu marcepanowego (ewentualne może być waniliowy)

       

      dodatkowo:

      około 300gram malin

      płatki migdałowe do posypania

       

      muffinki jogurtowe z malinami i białą czekoladą

       

      wykonanie:

      1. Maliny myjemy.

      2. Masło rozpuszczamy w mikrofali lub garnuszku i odstawiamy, aby trochę przestygło.

      3. Czekoladę siekamy na drobne kawałki. Najlepiej zrobić to nożem, nie tarką, ponieważ wówczas kawałeczki czekolady są na tyle duże, że po upieczeniu można je wyczuć podczas jedzenia. To bardzo przyjemne natrafić w muffince na taki kawałek białej czekoladki :)

      4. Składniki mokre mieszamy w jednej miseczce, a składniki suche w drugiej. Następnie przesypujemy suche do mokrych i mieszamy razem. Ciasto powinno być dość gęste i grudkowate.

      3. Formę muffinkową smarujemy masłem lub zabezpieczamy papilotkami. Wypełniamy każdy otwór do 1/3 wysokości i wciskamy w ciasto 3-4 maliny. Przykrywamy owoce kolejną warstewką ciasta i znów układamy na nim kilka malinek. Całość nie powinna wystawać ponad brzeg formy, ponieważ muffiny wyrosną. Muffinki przed upieczeniem można posypać płatkami migdałów.

      4. Pieczemy około 20minut w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni.

      muffinki jogurtowe z malinami i białą czekoladą

      muffinki jogurtowe z malinami i białą czekoladą

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (10) Pokaż komentarze do wpisu „Muffiny jogurtowe z malinami i białą czekoladą”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      vegazone
      Czas publikacji:
      sobota, 01 września 2012 10:03
  • czwartek, 23 sierpnia 2012
  • wtorek, 17 lipca 2012
    • Mini - tarty

      O ile gotować lubię od najmłodszych lat i przynosiło mi to zawsze dużo frajdy z pieczeniem bywało różnie. Kilka nieudanych wypieków zniechęciło mnie do "cukierniczenia" na lata. Jednak jak się nie przewrócisz, to się nie nauczysz. W końcu załapałam i teraz trudno mnie oderwać od wałka ciasta :) Cała trudność polega na tym, aby ściśle trzymać się przepisu, co dla osoby takiej jak ja stanowi nie lada wyzwanie. Osobom, które boją się piec zdecydowanie polecam ciasto kruche - naprawdę ciężko je zepsuć. Cała tajemnica poleca na tym, że trzeba robić je z zimnego tłuszczu i schłodzić w lodówce przed rozwałkowaniem.

       

      MINI TARTY Z KREMEM Z BIAŁEJ CZEKOLADY I OWOCAMI

      MINI TARTY

       

      Składniki:

       

      maliny

      Oprócz wyżej wymienionych do listy zakupów należy dopisać maliny oraz borówki amerykańskie i ewentualnie bezy.

       

      wykonanie:

       

      1. Ciasto zagniatamy szybko paluszkami z mąki doprawionej szczyptą soli i łychą cukru oraz pokrojonego zimnego masła. Można ewentualnie dodać 2 łyżki wody, aby lepiej się łączyło. Formujemy kulkę, zawijamy ją w folię i wkładamy na minimum pół godziny do lodówki. Ze szklanki mąki wychodzą jakieś cztery tarty, więc składniki przepisu trzeba pomnożyć w zależności od ilości posiadanych foremek

      2. W między czasie przygotowujemy krem. Czekoladę rozpuszczamy i odstawiamy do ostygnięcia. Śmietanę kremówkę ubijamy na sztywno, jednakże niezbyt długo, aby się nie zważyła przy robieniu kremu. Następnie dodajemy po łyżce mascarpone i mieszamy delikatnie drewnianą łyżką. Pod koniec dodajemy czekoladę oraz odrobinę alkoholu dla przełamania smaku. Wstawiamy do lodówki

      3. Wyjmujemy ciasto z lodówki kroimy na cztery części. Każdą z nich po kolei rozwałkowujemy i wycinamy kwadraty o 2-3 cm większe niż foremki. Następnie wykładamy nim wysmarowane masłem foremki. Przepisy zalecają,  aby foremki przykryć papierem do pieczenia, a następnie wysypać grochem lub fasolą, aby tarty nie zmieniały swego kształtu. Ja wypraktykowałam inną metodę - przykryłam foremkę folią aluminiową, a następnie wsadziłam na nią taka samą foremkę dzięki czemu ściśnięte ciasto nie miało możliwości "wędrowania i wyginania się". Dyscyplina musi być! :) Pieczemy około 10 minut w piekarniku rozgrzanym do 200 st. Następnie zdejmujemy foremkę - przykrywkę oraz folię i pieczemy jeszcze, aż nabiorą złotego koloru.

      4. Przestudzone tarty wyjmujemy z foremek, wykładamy kremem i dekorujemy owocami oraz pokruszoną bezą.

       

      Czyż nie są urocze? :)

      MINI TARTY

      borówki

      MINI TARTY

       

      A w weekend piekę muffinki - zapraszam wkrótce do obejrzenia nowej galerii i wypróbowania nowych przepisów :)

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Mini - tarty”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      vegazone
      Czas publikacji:
      wtorek, 17 lipca 2012 06:26

Kalendarz

Sierpień 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      

Wyszukiwarka

Tagi

Autorzy

Kanał informacyjny

Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Odszukaj.com - przepisy kulinarne Top blogi Wykrywacz smaku - www.wykrywacz-smaku.pl
zBLOGowani.pl

Opcje Bloxa