Wpisy otagowane „paneer”

  • wtorek, 08 grudnia 2015
    • Paneer tikka masala

      Na wszystkich blogach zrobiło się tak pięknie, nastrojowo i świątecznie. Po Mikołajkach świąteczne klimaty nabierają rozpędu. Co prawda u mnie również trwają przygotowania do świąt (dziś na przykład całe mieszkanie pachnie świeżo upieczymi pierniczkami), ale dla odmiany chciałam Wam przedstawić coś z kompletnie innego zakątka świata.

      Paneer tikka masala, to jedno z najbardziej znanych i lubianych dań kuchni indyskiej, której znajdziecie w menu większość hinduskich restauracji. Ostatnio jadłam te danie w poznańskim Radhe Vega i postanowiłam je przyrządzić samodzielnie. Aby przygotować ten przepis przeglądałam dziesiątki receptur  i w zasadzie każda była inna. Miały one jednak cechy wspólne. Paneer tikka masala to ser paneer marynowany z paprykami w jogurcie i przyprawach, smażony lub pieczony i skąpany w bardzo aromatycznym sosie na bazie pomidorów. 

       


       

       

       

      składniki na 2 -3 porcje:


      200 gramów sera paneer (przepis znajdziecie tutaj, ewentualnie można zastąpić serem capri typu włoskiego, który jest zblizony)

      po pół papryki zielonej i czerwonej

      średnia czerwona cebula

      marynata:

      150 gramów gestęgo jogurtu lub serka homogenizowanego

      2 ząbki czosnku przeciśnietego przez praskę

      1,5 centymetrowy kawałek imbiru starty drobno na tarce

      1 łyżeczka tandoori masala (lub garam masala)

      1 łyżka soku z cytryny

      ćwierć łyżeczki kurkumy

      ćwierć łyżeczki sproszkowanej papryki chilli

      pół płaskiej łyżeczki soli

      sos:

      2 łyżki oleju (np. kokosowego, ryżowego lub rzepakowego)

      1 łyżeczka kminu rzymskiego

      pół łyżeczki kurkumy

      1 cebula 

      mniej więcej 2 szklanki pokrojonych pomidorów bez skórki (mogą być z puszki)

      1 łyżka tandoori masala (lub garam masala)

      pół łyżeczki stratych nasion kolendry

      pół łyżeczki pokruszonych, suszonych listków kozieradki (niekoniecznie)

      szczypta soli do smaku

      4 łyżki gęstej, tłustej śmietany (zastąpiłam połową puszki pełnego mleka kokosowego)

      kilka listków kolendry lub pietruszki do posypania

      podajemy z ugotowanym ryżem lub chlebkami nan

       

      wykonanie:

       

      1. Paprykę kroimy w kwadraty o boku mniej więcej 2cm, a paneer w kostkę. Cebulę kroimy w dwunastki, a każdą z nich rozdzielamy na pojedyncze warstwy. 

      2. Wszystkie składniki marynaty umieszczamy w miarę dużej misce i mieszamy. Następnie wrzucamy paprykę, paneer oraz cebulę i delikatnie mieszamy tak, aby wszystkie składniki były pokryte marynatą. Następnie przykrywamy miskę folią i wkładamy do lodówki na minimum godzinę (najlepiej na całą noc).

      3. Aby przyrządzić sos, należy na średnim ogniu rozgrzać na sporej patelni olej. Wrzucamy nasiona kminu rzymskiego, a po krótkiej chwili dodajemy cebulę. Gdy cebula się zeszkli dodajemy kurkumę. Dodajemy pomidory, tandoori masala, kozieradkę, kolendrę i sól. Smażymy około 5 minut i dodajemy mleko kokosowe/śmietanę. Podrzewamy tak długo, aż sos zyska pożądaną konsystencję. Jeśli sos wyjdzie zbyt gęsty można dodać odrobinę wody. 

      4. Patelnię z powłoką nieprzywierającą smarujemy delikatnie tłuszczem i rogrzewamy na średnim ogniu. Następnie z umieszczamy na patelni zamarynowane kawałki papryk i cebuli. Podsmażąmy około 5 minut  i dodajemy paneer. Staramy się delikatnie mieszać, a wręcz przewracać kawałki paneeru, aby zezłociły się ze wszystkich stron. Aby ułatwić sobie smażenie i przewracanie można nadziać kawałki paneeru na patyczki i podsmażać jak mini szaszłyki. Energiczne mieszanie nie jest wskazane, bo spowoduje, że większość marynaty odpadnie i zrobi się z tego jedna wielka paciaja. 

      5. Podsmażone kawałki dodajemy do sosu. Posypujemy listkami kolendry lub pietruszki. Podajemy z ryżem lub pieczywem

       

       

      fotografia kulinarna

       

       

       

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Paneer tikka masala”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      vegazone
      Czas publikacji:
      wtorek, 08 grudnia 2015 20:42
  • poniedziałek, 09 lutego 2015
    • Kofta indyjska (Malai koftas curry)

      Mam wielki sentyment do tej potrawy, bo to pierwsze danie inspirowane kuchnią indyjską, które wyszło spod mojej ręki. Od dawna ciągnęło mnie w stronę takich smaków i aromatów. Co uważniejsi czytelnicy być może pamiętają pierwszą wersję kofty indyjskiej w aromatycznym sosie, którą zamieściłam na Vegazone. Jednak przepis ten na tyle ewoluował przy kolejnych wykonaniach, że postanowiłam go uaktualnić. W tym momencie na pewno nie użyłabym już bułki tartej i jajka do zrobienia kofty, bo była to mocno „spolszczona” wersja. Dzisiejszy przepis został sprawdzony po stokroć. Opracowany na podstawie moich ulubionych blogów i książek na temat kuchni hinduskiej. Gdybyście szukali szerszych inspiracji w tym temacie to szczególnie polecam Wam książkę „Kuchnia Kryszny. Indyjskie przepisy wegetariańskie”. To stara pozycja, ale nic a nic nie straciła na aktualności. Przepisy są ciekawe i starannie przygotowane. Przetestowałam wiele z nich i żaden mnie nie zawiódł. Jeśli chodzi o źródła internetowe, to odsyłam Was na Youtube, który aż pęka od indyjskich tutoriali. Szczególnie warte uwagi kanały, to Bhavna's Kitchen oraz Manjula's Kitchen. Ostatnio odkryłam również bardzo przyjemny blog: http://www.vegrecipesofindia.com/

      Kuchnia indyjska daje spore pole manewru dla wegetarian. Tak jak piszę Wam przy każdej okazji – sposób doprawiania  i różnorodność stosowanych przypraw, to po prostu poemat. Dla nas Polaków może to być o tyle trudne, że nie wszystkie przyprawy dostaniemy od ręki w najbliższych delikatesach. Część z nich jest w asortymencie najpopularniejszych firm „przyprawowych”, a pozostałe zakupicie przez Internet. Jeśli jesteście mieszkańcami Poznania polecam odwiedzić Sklep Arabski przy ulicy Solnej lub Kuchnie Świata w City Parku. Tam powinniście znaleźć wszystkie składniki niezbędne do wykonania pysznych indyjskich dań.

      Pomimo tych niedogodności warto rozpocząć przygodę kuchnią indyjską, ponieważ jej dania dają czyste poczucie szczęścia dla ciała i ducha :)  Po prostu uczucie błogości w brzuchu. Niestety większość dań zawiera spore ilości masła i jest przygotowywana poprzez smażenie, ale jedzone raz na jakiś czas nie powinny zaszkodzić ani naszym tętnicom ani biodrom.

      

       

       

        

      składniki:

       

      sos curry:


      2 łyżki oliwy lub oleju

      1 płaska łyżeczka ziaren kminu rzymskiego

      pół łyżeczki kurkumy

      2 drobno posiekane cebule

      kilkanaście orzechów nerkowca

      łyżeczka drobno startego imbiru

      2 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę

      pół łyżeczki mielonej ostrej papryki

      szczypta soli

      pół łyżeczki garam masala

      trzy czwarte szklanki wody

      puszka krojonych pomidorów

      1/3 szklanki śmietany (zastąpiłam mlekiem kokosowym)

      1 łyżka posiekanej natki pietruszki

       

      kofty:


      szklanka zupełnie wystudzonego puree z ziemniaków (można przygotować dzień wcześniej)

      100 gramów sera panir lub sera typu włoskiego (capri)

      2 łyżki mąki

      2 łyżki drobno posiekanej natki pietruszki

      pół łyżeczki startego kuminu (kminu rzymskiego)

      pół łyżeczki soli

      olej do smażenia

       

      wykonanie:

       

      sos:

       

      1. Najlepiej zacząć od sosu. W garnku na średnim ogniu rozgrzewamy oliwę i dorzucamy ziarenka kuminu i kurkumę. Po krótkiej chwili dorzucamy cebule i smażymy tak długo, aż się porządnie zeszkli.

      2. Następnie dorzucamy kolejno nerkowce, czosnek, ostrą paprykę i imbir i dalej smażymy mieszając. Składniki powinny zyskać dosyć gęstą konsystencję pasty.

      3. Pod koniec smażenia do garnka dodajemy garam masala oraz sól.

      4. Całość zalewamy wodą i pomidorami i miksujemy - najwygodniej ręcznym blenderem.

      5. Zmiksowany sos doprowadzamy do wrzenia i gotujemy kilka minut.

      6. Na koniec dodajemy śmietanę. Ja tym razem użyłam w zastępstwie mleczka kokosowego.

       

      kofty:

       

      1. Jeśli używacie sera capri należy go dobrze odsączyć z wody, a najlepiej zawinąć go w kilka warstw ręcznika kuchennego i dobrze odcisnąć z nadmiaru płynu. Ser należy zatrzeć na tarce lub ewentualnie drobno pokruszyć. Wszystkie składniki umieszczamy w misce i dokładnie mieszamy, aż powstanie w miarę jednolita masa. Najwygodniej będzie wyrobić je dłońmi.

      2. Formujemy kuleczki o wielkości orzecha włoskiego.

      3. W garnku rozgrzewamy olej - najlepiej w takiej ilości, aby kofty po wrzuceniu były całkowicie zanurzone. Olej będzie miał odpowiednią temperaturę wówczas, gdy mała cząstka ciasta po wrzuceniu wypłynie od razu na powierzchnię.

      4. Smażymy kofty na złoty kolor i wyjmujemy na talerz wyłożony papierem kuchennym, który wchłonie nadmiar tłuszczu.

       

      Przed podaniem wlewamy sos curry do w miarę głębokich talerzy, układamy na nim po trzy do pięciu kuleczek kofty, a całość posypujemy pietruszką.

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (7) Pokaż komentarze do wpisu „Kofta indyjska (Malai koftas curry)”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      vegazone
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 09 lutego 2015 08:05
  • wtorek, 19 sierpnia 2014
    • Paneer ze szpinakiem i cukinią

      Dzisiejszy wpis mógłby być pod hasłem „człowiek strzela, Pan Bóg kule nosi”. Jestem taką osobą, która szczegółowo planuje co znajdzie się na blogu i nie cierpię działać na spontanie. Bardzo mnie denerwuje kiedy muszę zmieniać plany, ale jak widać czasem trzeba. Miałam zamiar przygotować dla Was jedno z najlepszych i najbardziej znanych dań kuchni indyjskiej, a mianowicie palak paneer – ser panir w kremowym sosie szpinakowym. Ale naprawdę uwierzcie mi, nigdzie w całej mojej okolicy nie mogłam dostać świeżego szpinaku.  Po prostu towar deficytowy albo klątwa. Oczywiście można je od biedy zrobić z mrożonego szpinaku, ale akurat w tym daniu ma on decydujące znaczenie, więc nie chciałam fundować sobie i wam byle jakiej chały. Co robić, co robić? Paneer już przygotowany, a szpinaku niente. W lodowce zalegały mi dwie dorodne cukinie, więc z żalem postanowiłam zmodyfikować przepis, a palak paneer odłożyć na inny termin. Muszę przyznać, że pomimo działania za pięć dwunasta efekt bardzo mnie zadowoli i danie wyszło smaczne. Nie wiem czy ta potrawa ma swoją hinduską nazwę i co powiedzieliby mieszkańcy Indii na jej smak, ale na wszelki wypadek gdy odgrzewałam ją w pracy na lunch, a do kuchni (jak na złość) weszli pracujący u nas Hindusi uciekałam z talerzem w te pędy, aby uniknąć pytań "czy to nie jest przypadkiem paneer i dlaczego postanowiłaś go zbeszcześcić?" :) 

      

       

       

      składniki:

      120g paneeru  (przepis znajdziesz tutaj) można zastąpić tofu

      200g mrożonego szpinaku w liściach*

      1 średnia cukinia starta na tarce o dużych oczkach

      1 mała cebula pokrojona w kostkę

      2 zabki czosnku przeciśnięte przez praskę

      kawałek imbiru (1cmx2cm) startego na tarcę drobnych oczkach

      niepełna łyżeczka ziarenek kuminu (kminu rzymskiego)

      szczypta chilli

      szczypta soli

      łyżka suszonych liści curry (można pominąć) 

      sok z połowy cytryny

      łyżka oleju lub oliwy

       

      *oczywiście świeży byłby jeszcze lepszy. Jeśli uda się Wam zakupić opłuczcie i sparzcie liście 3 minuty we wrzącej wodzie. 

       

      wykonanie:

      1. Szpinak rozmrozić i pokroić na nieco mniejsze części. 

      2. Paneer przesmażyć ze wszystkich stron na średnim ogniu na dużej patelni posmarowanej olejem i przełożyć na talerz wyłożony papierowym ręcznikiem kuchennym

      3. Na patelnie dodać trochę oleju, rozgrzać i wrzucić ziarenka kminu rzymskiego. Po chwili dodać cebulę. Gdy się zeszkli dodajemy czosnek, a następnie imbir i liście curry.

      4. Po minucie dorzucamy szpinak oraz cukinie. Dolewamy 1/3 szklanki wody, doprawiamy solą oraz chilli i wszystko razem dusimy, aż warzywa zmiękną. 

      5. Na koniec doprawiamy danie sokiem z cytryny

      Podawać z gotowanym ryżem lub pieczywem naan.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Paneer ze szpinakiem i cukinią”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      vegazone
      Czas publikacji:
      wtorek, 19 sierpnia 2014 13:38
  • poniedziałek, 27 stycznia 2014
    • Panir w pikantnym sosie orzechowo-pomidorowym (shahi paneer)

      Jeśli znajdziecie przepis, w którym lista składników jest dłuższa niż opis wykonania potrawy możecie podejrzewać, że jest to danie kuchni indyjskiej. A jeśli większość składników to przyprawy, możecie stwierdzić to z niemalże ze stu procentową pewnością. Lubię kuchnie indyjską za to, że jest pełna aromatów i ma wiele do zaoferowania wegetarianom, a to danie przeszło wszelkie moje oczekiwania. Kawałki smażonego paniru zatopione w aksamitnym pomidorowym sosie.  Wygląda niepozornie, ale to prawdziwa mozaika smakowa, w której delikatna słodycz orzechów nerkowca została przełamana pikantnością papryczek. Już nie mogę się doczekać kiedy je powtórzę. 

       

      fotografia kulinarna kuchnia indyjska

       

      składniki:

      paneer wykonany z liltra mleka - przepis znajdziecie tutaj (od biedy można zastąpić naturalnym tofu jeśli ktoś musi)

      1/2 szklanki orzechów nerkowca

      4 pomidory bez skórki (poza sezonem z puszki)

      1 zielona papryczka chilli

      kawałek imbiru (mniej więcej 2 na 2 cm)

      3 łyżki oleju (lub ghee)

      1 łyżeczka ziaren kminu rzymskiego

      1/2 niedużej cebuli (w oryginalnym przepisie 1/8 łyżeczki asafetydy, ale niestety nie posiadałam)

      1 liść laurowy

      1 łyżeczka słodkiej papryki

      1 łyżeczka startych nasion kolendry 

      1/2 łyżeczki kurkumy

      1/4 łyżeczki chili w płatkach

      3 kopiaste łyżki gęstego jogurtu naturalnego (najlepiej typu greckiego)

      1 łyżeczka cukru

      szczypta soli

      2 łyżki posiekanej kolendry

       

      wykonanie:

      1. Panir kroimy w kostkę.

      2. Orzechy nerkowca wrzucamy do blendera i mlemy na miałko. Najlepiej jeśli uda się uzyskać konsystencję masła, ale proszek też da radę.

      3. Zmielone nerkowce przekładamy do innego naczynia, a w blenderze miksujemy pomidory, obrany imbir, oraz zielone chilli.

      4. Na patelni rozgrzewamy olej i smażymy panir, aż nabierze złotego koloru. Następnie wyjmujemy go na talerz, tak aby tłuszcz pozostał na patelni

      5. Na pozostałym tłuszczu smażymy cebulkę, aż się zeszkli. Dodajemy nasionka kminu i listek laurowy. Wszystko razem przesmażamy chwilę.

      6. Dodajemy puree pomidorowe, kurkumę, nasiona kolendry, słodką paprykę i chilli w płatkach. Smażymy około 2-3 minut. Sos nieco zredukuje, a pomidory mogą oddzielać się od tłuszczu.

      7. Dodajemy cukier, zmielone nerkowce oraz jogurt. Mieszamy, aż składniki się połączą i dodajemy niecałą szklankę wody (najlepiej ciepłej)

      8. Na koniec z powrotem dodajemy panir na patelnie i smażymy kilka minut na średnim ogniu, aż sos nabierze aksamitnej konsystencji.

      9. Podajemy z chlebkami naan lub ryżem posypane posiekana kolendrą

       

      Inspirację do wykonania dania znalazłam na stronie manjulaskitchen.com

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (8) Pokaż komentarze do wpisu „Panir w pikantnym sosie orzechowo-pomidorowym (shahi paneer)”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      vegazone
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 27 stycznia 2014 07:34
  • poniedziałek, 30 grudnia 2013
    • Palak kofta (kuleczki z sera i szpinaku)

      Dziś przedstawię Wam jedno z moich ulubionych dań kuchni indyjskiej. Palak kofta jest bardzo aromatyczna i smakowita. Można podać ją z samym sosem jako przekąskę, ale składniki zostały tak obliczone, aby można było ją zjeść z ryżem jako danie główne.  Jeśli polubiliście wcześniejszy przepis na koftę ala Greenway ta wersja na pewno również przypadnie Wam do gustu.


      fotografia kulinarna, kuchnia indyjska

       

      składniki (dla 4-5 osób):

      aromatyczny sos pomidorowy:

      2 puszki krojonych pomidorów (lub 8 sporych pomidorów obranych ze skórki i posiekanych)

      2 łyżki oleju

      1 cebula

      1 łyżka startego imbiru

      1 łyżka czarnej gorczycy

      szczypta suszonego chilli w płatkach (lub pół świeżej papryczki)

      1 laska cynamonu (lub pół łyżeczki startego)

      1 łyżka kminu rzymskiego

      1 łyżeczka startej kolendry

      kilka listków curry (lub laurowych)

      1 płaska łyżeczka soli

      kofty:

      200g sera paneer (można zastąpić naturalnym tofu lub niekwaskowym serem białym)

      250g mrożonego szpinaku w liściach (należy go wcześniej rozmrozić. Można również użyć świeżych liści szpinaku. Trzeba je wówczas sparzyć we wrzątku i posiekać)

      150-200g mąki z grochu włoskiego 

      2 ząbki czosnku

      1 łyżeczka kurkumy

      1 łyżeczka garam masali (lub przyprawy Bombay masala z Kotanyi)

      1 łyżeczka startej kolendry

      1 płaska łyżeczka soli

      olej do smażenia

       

      wykonanie:

      1. Najpierw wykonamy sos. W garnku rozgrzewamy na średnim ogniu olej, na który wrzucamy czarną gorczycę. Przykrywamy garnek pokrywką, ponieważ gorczyca będzie "strzelać". 

      2. Po chwili dodajmy posiekaną w kostkę cebulę. Gdy ta się zeszkli wrzucamy imbir oraz pozostałe przyprawy. Przesmażamy wszystko razem około minutki

      3. Dodajemy pomidory i wszystko razem smażymy bez przykrycia około 20 minut, aby sos nieco zgęstniał.

      4. Paneer i szpinak siekamy drobno. 

      5. W garnku rozgrzewamy 2 łyżki oleju, na którym podsmażamy 30 sekund przeciśnięty przez praskę czosnek. Następnie wrzucamy przyprawy i wszystko razem smażymy kolejne pól minutki.

      6. Następnie dodajemy paneer i szpinak i wszytko razem smażymy około 5 minut. Następnie wykładamy je na stolnicę i posypujemy mąką, która bedzie stanowić spoiwo. Całość dokładnie wyrabiamy i z powstałego ciasta formujemy kuleczki o średnicy 2-3 centymetrów. 

      7. Do garnka z grubym dnem wlewamy olej, tak aby jego poziom wynosił około 2 centymetrów. Gdy dobrze się rozgrzeje smażymy na nim kofty, aż nabiorą ciemnozłotego koloru. 

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Palak kofta (kuleczki z sera i szpinaku)”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      vegazone
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 30 grudnia 2013 15:32

Kalendarz

Czerwiec 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    

Wyszukiwarka

Tagi

Autorzy

Kanał informacyjny

Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Odszukaj.com - przepisy kulinarne Top blogi Wykrywacz smaku - www.wykrywacz-smaku.pl
zBLOGowani.pl

Opcje Bloxa