Wpisy otagowane „szpinak”

  • niedziela, 22 maja 2016
    • Lekka sałatka ze szparagów, bobu i szpinaku

       

      Jeśli zastanawiacie się co jeść, aby schudnąć do lata i ładnie wyglądać na plaży, to trafiliście w odpowiednie miejsce! Też mam taki plan i co za tym idzie wszystkie przepisy publikowane do końca czerwca będą lekkie jak piórko ;)

      Stali czytelnicy pewnie wiedzą, że już od dobrego roku trudno doszukać się  na moim blogu masła, śmietany, cukru czy dań w panierce, bo zwyczajnie zmieniłam swoje podejście do odżywiania.  Tuczące rzeczy jadam i gotuję raczej rzadko, więc z powodzeniem możecie korzystać z przepisów, które już są na blogu. Pochwalę się Wam między wierszami, że dzięki temu i regularnej aktywności  fizycznej udało mi się schudnąć o dwa rozmiary. Jeśli zrealizuję cel, który sobie wyznaczyłam, to może pokażę Wam podsumowanie wszystkich moich wysiłków. W maju zaczyna się sezon warzywno-owocowy będę mieć jeszcze większe pole do popisu, jeśli chodzi o niskokaloryczne potrawy. Wypatrujcie zatem kolejnych inspiracji na zdrowe i pyszne dania ;)

      Dzisiejsza sałatka jest moim hitem tej wiosny. Dacie wiarę, że cała micha, którą widzicie na zdjęciu to tylko 420 kalorii? Przy czym prawie połowa kaloryczności zawiera się w dodanym do niej oleju lnianym, który jest bogatym źródłem kwasu Omega 3 i witaminy E, dzięki czemu wspiera trawienie i pozytywnie wpływa na naszą urodę. Jedna osoba nie jest w stanie zjeść takiej ilości na raz, a nawet jeśli jej się to uda, to będzie syta, przez kilka godzin. Wiem, że wygląda zielono, zdrowo i być może myślicie, że takie danie nie może być smaczne. I jest to opinia bardzo krzywdząca,  bo jej smak jest fantastyczny! Aromatyczne szparagi, koperek i dymka oraz bób, który zawiera dużo białka i smaku umami…Poezja. Musicie spróbować.

       

      dietetyczna sałatka, odchudzanie, fit przepisy, szparagi są niskokaloryczne

       

       

      składniki:

      200g bobu ( mrożonego lub świeżego) lub zielonego groszku

      pęczek zielonych szparagów

      jedna cebulka dymka

      dwie kopiaste łyżki posiekanego koperku

      trzy spore garści szpinaku

       


      dressing:

      dwie łyżki oleju lnianego (lub oliwy)

      dwie łyżki soku z cytryny

      łyżeczka syropu z agawy lub miodu

      pół łyżeczki świeżo zmielonego, czarnego pieprzu

      szczypta soli



      wykonanie:

      1. Bób gotujemy kilka minut, tak aby zmiękł , ale nie ściemniał. W zależności czy użyjecie bobu mrożonego czy świeżego, gotowanie powinno trwać  5-12 minut. Następnie odcedzamy i przepłukujemy bób zimną wodą. Obieramy go ze skórki.

      2. Odcinamy i wyrzucamy zdrewniałe końcówki szparagów, a jędrne części gotujemy na parze aż zmiękną. Powinny pozostać lekko chrupiące, ale na tyle miękkie, aby można było bez problemu wbić w nie widelec. Pozostawiamy szparagi do wystygnięcia

      3. Mieszamy wszystkie składniki dressingu. Dymkę kroimy w cienkie plasterki. Szparagi, szpinak, koperek, bób oraz cebulkę wrzucamy do sporej miski, polewamy dressingiem i delikatnie mieszamy.

       

       

      wegańskie przepisy, zdrowa sałatka, co jeść na kolację podczas diety




      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Lekka sałatka ze szparagów, bobu i szpinaku”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      vegazone
      Czas publikacji:
      niedziela, 22 maja 2016 07:23
  • poniedziałek, 15 czerwca 2015
    • Lekka zapiekanka z cukinią, szpinakiem i fetą

      Ilekroć poczynię tak proste danie jak to, które chcę Wam dziś przedstawić, dopadają mnie wątpliwości czy przepis nie okaże się dla was zbyt zwyczajny. Jednak w wiekszości przypadków moje obawy okazują się bezpodstawne, a przepis ląduje na liscie Waszych ulubionych. Trudno się dziwić. Mało kto posiada luksus w postaci nadmiaru wolnego czasu. W codziennym menu proste dania sprawdzają sie najlepiej. 

      Dzisiejsza zapiekanka jest oparta na przepysznym trio smakowym. Szpinak i cukinia zostały przełamane słonawym smakiem fety. Takie niby nic, ale odpowiednio doprawione wierzcie mi - rozpływa się w ustach z rozkoszą :)

       

      zdrowe przepisy dietetyczne odchudzanie

       

      składniki: 

      2 średnie cukinie

      łyżka oleju do smażenia lub oliwy (użyłam kokosowego)

      3-5 ząbków czosnku

      0,5kg szpinaku (mrożonego lub świeżego w liściach)

      łyżka tymianku

      kostka sera feta (270g)

      2 łyżki posiekanej natki pietruszki

      3 łyżki oleju lnianiego lub oliwy

      sól,

      pieprz

       

      wykonanie:

      1. Jeśli używamy świeżego szpinaku należy dokładnie wypłukać liście z piasku, a następnie wrzuć na minutę do wrzącej wody. Sparzony szpinak odcedzamy, przepłukujemy zimną wodą i siekamy niezbyt drobno. Szpinak mrożony należy odpowiednio wcześniej wyjąć z zamrażarki lub rozmrozić w mikrofali.

      2. Na patelni rozgrzewamy olej, na który wrzucamy przeciśnięty przez praskę czosnek. Smażymy go dosłownie pół minuty nie dupuszczając do przypalenia, a następnie dodajemy szpinak. Doprawiamy tymiankiem, solą odrobiną pieprzu i przesmażamy 5 minut.

      3. Cukinię kroimy w plastry o grubości 1cm układając nóż nieco po skosie. Dzięki temu plasterki wyjdą owalne. Fetę kroimy w cienkie plasterki.

      4. Następnie układamy składniki w naczyniu żaroodpornym. Zaczynamy od plastra cukini, który kładziemy pod katem 45stopni do naczynia (czyli nie na płasko jak do lazanii, nie pionowo, tylko lekko po skosie), na nim układamy szpinak, a następnie fetę. Czynność powtarzamy, aż do wyczerpania składników.

      5. Zapiekankę umieszczamy w piekarniku rozgrzamym do 190 stopni na 30-40 minut.

      6. Przed podaniem posypujemy obficie natką pietruszki i skrapiamy olejem lnianym lub oliwą.

       


      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (11) Pokaż komentarze do wpisu „Lekka zapiekanka z cukinią, szpinakiem i fetą”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      vegazone
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 15 czerwca 2015 18:17
  • wtorek, 19 sierpnia 2014
    • Paneer ze szpinakiem i cukinią

      Dzisiejszy wpis mógłby być pod hasłem „człowiek strzela, Pan Bóg kule nosi”. Jestem taką osobą, która szczegółowo planuje co znajdzie się na blogu i nie cierpię działać na spontanie. Bardzo mnie denerwuje kiedy muszę zmieniać plany, ale jak widać czasem trzeba. Miałam zamiar przygotować dla Was jedno z najlepszych i najbardziej znanych dań kuchni indyjskiej, a mianowicie palak paneer – ser panir w kremowym sosie szpinakowym. Ale naprawdę uwierzcie mi, nigdzie w całej mojej okolicy nie mogłam dostać świeżego szpinaku.  Po prostu towar deficytowy albo klątwa. Oczywiście można je od biedy zrobić z mrożonego szpinaku, ale akurat w tym daniu ma on decydujące znaczenie, więc nie chciałam fundować sobie i wam byle jakiej chały. Co robić, co robić? Paneer już przygotowany, a szpinaku niente. W lodowce zalegały mi dwie dorodne cukinie, więc z żalem postanowiłam zmodyfikować przepis, a palak paneer odłożyć na inny termin. Muszę przyznać, że pomimo działania za pięć dwunasta efekt bardzo mnie zadowoli i danie wyszło smaczne. Nie wiem czy ta potrawa ma swoją hinduską nazwę i co powiedzieliby mieszkańcy Indii na jej smak, ale na wszelki wypadek gdy odgrzewałam ją w pracy na lunch, a do kuchni (jak na złość) weszli pracujący u nas Hindusi uciekałam z talerzem w te pędy, aby uniknąć pytań "czy to nie jest przypadkiem paneer i dlaczego postanowiłaś go zbeszcześcić?" :) 

      

       

       

      składniki:

      120g paneeru  (przepis znajdziesz tutaj) można zastąpić tofu

      200g mrożonego szpinaku w liściach*

      1 średnia cukinia starta na tarce o dużych oczkach

      1 mała cebula pokrojona w kostkę

      2 zabki czosnku przeciśnięte przez praskę

      kawałek imbiru (1cmx2cm) startego na tarcę drobnych oczkach

      niepełna łyżeczka ziarenek kuminu (kminu rzymskiego)

      szczypta chilli

      szczypta soli

      łyżka suszonych liści curry (można pominąć) 

      sok z połowy cytryny

      łyżka oleju lub oliwy

       

      *oczywiście świeży byłby jeszcze lepszy. Jeśli uda się Wam zakupić opłuczcie i sparzcie liście 3 minuty we wrzącej wodzie. 

       

      wykonanie:

      1. Szpinak rozmrozić i pokroić na nieco mniejsze części. 

      2. Paneer przesmażyć ze wszystkich stron na średnim ogniu na dużej patelni posmarowanej olejem i przełożyć na talerz wyłożony papierowym ręcznikiem kuchennym

      3. Na patelnie dodać trochę oleju, rozgrzać i wrzucić ziarenka kminu rzymskiego. Po chwili dodać cebulę. Gdy się zeszkli dodajemy czosnek, a następnie imbir i liście curry.

      4. Po minucie dorzucamy szpinak oraz cukinie. Dolewamy 1/3 szklanki wody, doprawiamy solą oraz chilli i wszystko razem dusimy, aż warzywa zmiękną. 

      5. Na koniec doprawiamy danie sokiem z cytryny

      Podawać z gotowanym ryżem lub pieczywem naan.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Paneer ze szpinakiem i cukinią”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      vegazone
      Czas publikacji:
      wtorek, 19 sierpnia 2014 13:38
  • środa, 14 maja 2014
    • Komosa ryżowa ze szpinakiem i soczewicą w 20 minut

      Dziś kolejne danie z cyklu co na szybki, zdrowy obiad zamiast odgrzewanej, mrożonej pizzy. Ostatnio było danie z kaszą jaglaną, a dziś wykorzystamy prawie tak samo wartościową komosę ryżową lub jak kto woli quinoe. Jest ona lżejsza od kaszy jaglanej i ma niższy indeks glikemiczny, co na pewno ucieszy osoby, które są na diecie. Komosa ma to do siebie, że dobrze smakuje na ciepło, ale świetnie sprawdza się również w roli kuskusu w sałatkach. Danie polecałabym na lekki obiad lub drugie śniadanie, bo dobrze smakuje również na zimno. 

       

       komosa ryżowa quinoa

       

       

       

       

      składniki na dwie porcje:


      pół szklanki czerwonej komosy (może być również żółta)

      pół szklanki zielonej soczewicy

      pół opakowania mrożonego szpinaku z liściach 

      łyżka soku z cytryny

      1-2 ząbki czosnku

      1 łyżeczka suszonego cząbru (można zastąpić tymiankiem lub innym ulubionym ziołem)

      2 łyżki oleju lnianego (można zastąpić innym)

      1 łyżka oleju rzepakowego

      sól, pieprz do smaku

       

      wykonanie:


      1. Soczewicę płuczemy na sitku i wrzucamy do dwóch szklanek gotującej się wody. Następnie płuczemy komosę w ten sam sposób i dorzucamy soczewicy. Gotujemy na wolnym ogniu około 15-20 minut, aż zmiękną.

      2. W osobnym garnku rozgrzewamy łyżkę oleju i wrzucamy na niego przeciśnięty przez praskę czosnek. Po dosłownie 30 sekundach dodajemy szpinak i mieszamy. Dodajemy sól, pieprz oraz cząber. Dusimy, aż szpinak nieco zmięknie.

      3. Gdy wszystkie składniki uzyskają pożądaną miękkość łączymy je razem i doprawiamy olejem lnianym i cytryną.

       

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Komosa ryżowa ze szpinakiem i soczewicą w 20 minut”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      vegazone
      Czas publikacji:
      środa, 14 maja 2014 08:17
  • niedziela, 13 kwietnia 2014
    • Koktajl z gruszki i melisy

      Nie odkryję Ameryki stwierdzeniem, że zasady rozsądnej diety zalecają jedzenie pięciu, niedużych posiłków dziennie. Okazuje się jednak, że w praktyce nie jest to wcale taka łatwa sprawa, jak mogłoby się wydawać. Czasem zwyczajnie brakuje dnia, aby to sensownie rozłożyć. Wszystko przez to, że jakby nie liczyć większość czasu spędzamy w pracy. Przed południem zjadam dwa śniadania, potem obiad i zanim wrócę do domu i ogarnę codzienne obowiązki jest już 18-sta, a przede mną teoretycznie jeszcze dwa posiłki. Pewnie sporo osób ma na tyle dobrą przemianę materii, że standardowa kolacja zjedzona nawet o 20-stej nie zaszkodzi im szczególnie, ale u mnie to nie przejdzie bez konsekwencji. Dlatego jestem na etapie blendowania wszystkiego co się da i tworzenia niskokalorycznych koktajli, które można pić dowoli o każdej porze dnia i nocy. Idealna lekka kolacja. Taki napój wypełnia żołądek, syci, a jednocześnie podkręca przemianę materii. Dzisiejszy koktajl w pierwotnej wersji miał być szpinakowy, ale na zakupach upolowałam tak piękny "krzaczek" melisy, że grzechem byłoby jej nie wykorzystać ;) Zapraszam na orzeźwiający i kipiący zdrowiem koktajl gruszkowy z melisa i imbirem.

       

      dietetyczna kolacja

       

       

      składniki na około 500ml koktajlu (dwie porcje):

      2 gruszki

      "doniczka" melisy (opcjonalnie opakowanie szpinaku baby)

      250 ml mleka owsianego

      sok z połowy cytryny

      mały kawałek imbiru (mniej więcej centymetr na centymetr)

      1 pełna łyżka ksylitolu lub miodu

       

      Opcjonalnie zamiast mleka owsianego, można użyć po prostu wody. Wówczas polecałabym dodać jednego banana lub 2 łyżki sparzonych otrębów, dzięki czemu koktajl będzie bardziej sycący i gęstszy. Nie polecałabym natomiast zastępowania mleka owsianego, przetworami mlecznymi ponieważ mogłyby zdominować smak innych składników. 

      wykonanie:

      Wszystkie składniki należy zmiksować w blenderze na gładki koktajl i pić na świeżo (pozostawiony w lodówce koktajl utleni się i lekko ściemnieje). 

       


      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Koktajl z gruszki i melisy”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      vegazone
      Czas publikacji:
      niedziela, 13 kwietnia 2014 18:58

Kalendarz

Październik 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          

Wyszukiwarka

Tagi

Autorzy

Kanał informacyjny

Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Odszukaj.com - przepisy kulinarne Top blogi Wykrywacz smaku - www.wykrywacz-smaku.pl
zBLOGowani.pl

Opcje Bloxa