foodbook

  • czwartek, 14 lipca 2016
    • Foodbook #1 (Czyli wegetariański jadłospis na cały dzień)

      Dziś wrzucam Wam coś, co sama bardzo lubię oglądać u innych blogerów i youtuberów, a mianowicie (jak mówi sam tytuł) wegetariański foodbook. Zdjęcia są może trochę mniej wystylizowane i artystyczne niż zwykle, ale przedstawiają moje posiłiki dokładnie w takiej formie, w jakiej je spożywam. Nie jest to jakieś specjalnie wyselekcjonowane menu. Ot, przegląd tego co jadłam w poniedziałek i wtorek. Gotuję sobie zawsze na minimum dwa, a nawet trzy dni. Najczęściej jadam cztery posiłki dziennie. Dodam, że obecnie jestem jeszcze w trakcie gubienia kilogramów, więc w menu znajdziecie niewiele węglowodanów pochodzących ze zbóż. Jeśli chcielibyście potraktować ten jadłospis jako inspirację, a w tym momencie nie odchudzacie się, polecam dodać np. dwie kromki pieczywa do sałatki lub/i pół szklanki ugotowanej kaszy do obiadu. 

       

      I Śniadanie

      Omlety z cukinią i oliwkami


      Od jakiegoś czasu jadam śniadania białkowo-tłuszczowe, ale pisałam o tym w poście z przepisem na te mini omleciki, więc nie będę się rozpisywać, tylko po prostu wkleję link. Mam bardzo blisko do pracy, dlatego śniadanie jem dopiero po dotarciu na miejsce. Zazwyczaj wypada to nie później niż 1,5h po przebudzeniu. 

       

      omlety z piekarnika

       

      II Śniadanie

      Sałatka z kotlecikami z marchewki

       

      Bazę stanowi mieszanka sałat z biedry oraz obrany ze skórki pomidor malinowy wymieszane z sokiem z cytryny, olejem lnianym i łyżka sosu sojowego. Kotleciki (na dwie porcje, czyli 8 sztuk) przygotowałam następująco. Pięć średnich marchewek pokroiłam w grube plasterki i ugotowałam do miękkości, a następnie zblendowałam. Dodałam przyprawy (płaską łyżeczkę kurkumy, sól, odrobinę pieprzu cayenne i  tymianku) oraz 2 łyżki mąki kokosowej. Wymieszałam i uformowałam kotleciki, które piekłam w piekarniku, przez 40 minut w temperaturze 190 stopni. 

       

       

       

       

      Obiad

      Szakszuka


      To jedno z moich ulubionych dań ever. Bardzo aromatyczne i sycące. Na moim blogu nie ma jeszcze przepisu na to danie, ale najczęsciej korzystam z dwóch. Albo z naszej, poczciwej Kwestii Smaku, albo z przefajnego bloga na temat kuchni izrealskiej Tori Avey

       

       

      Kolacja

      Koktajl jagodowo-szpinakowy


      Do jego przygotowania użyłam 150g jagód (świeżych, ale mrożone też będą spoko), jednego, dojrzałego banana, 3 sporych garści szpinaku, 150ml odtłuszczonego mleka oraz łyżki nasion chia (można zastąpić siemieniem lnianym).

      Taki koktajl po wieczornym biegu to wprost balsam dla ciała i duszy. Nawadnia i dostarcza dawki cukrów, które po wysiłku są bardzo wskazane. I tak - to mnie tam widać w szybie. Jak już wypiłam koktajl, to wpadłam, że zamiast kombinowac mogłam zrobić po porstu selfie ze szklaną, ale co tam. Będzie okazja przy kolejnym foodbooku. ;)

       

      Oprócz pokazanych tu posiłków wypiłam sporo wody (pewnie około 2litrów), trzy kawy, bo kawosz ze mnie niepoprawny, a oprócz tego jabłko i łychę masła orzechowego na przekąskę. 

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (5) Pokaż komentarze do wpisu „Foodbook #1 (Czyli wegetariański jadłospis na cały dzień)”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      vegazone
      Czas publikacji:
      czwartek, 14 lipca 2016 13:23

Kalendarz

Kwiecień 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30

Wyszukiwarka

Tagi

Autorzy

Kanał informacyjny

Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Odszukaj.com - przepisy kulinarne Top blogi Wykrywacz smaku - www.wykrywacz-smaku.pl
zBLOGowani.pl

Opcje Bloxa