Wpisy

  • czwartek, 10 listopada 2016
    • Blender Bosch MaxoMixx MSM88190 - moja opinia

      Któż z nas nie lubi zakupów? Jeśli tylko fundusze pozwalają, to jeden z najprzyjemniejszych sposobów na poprawę nastroju, zwłaszcza gdy jesień tak szara i ponura jak tegoroczna. Jako blogerka kulinarna jestem stety/niestety pozbawiona tej przyjemności, bo większość "zabawek", które mam w kuchni dostałam lub wygrałam. Jednak tym razem sama sobie zrobiłam prezent i zakupiłam to cudne cacuszko, które dziś Wam zaprezentuję. Radość niesamowita! Czekałam na kuriera z paczką jak dziecko na Świętego Mikołaja. 

      Przejdźmy zatem do rzeczy. Model, który posiadam to Bosch MaxoMixx MSM88190. Wiecie, że jestem fanką Boscha. Mój poprzedni pomocnik, o którym pisałam tutaj po blisku pięciu latach wytężonej pracy odchodzi na emeryturę. Zatem wybór marki był dla mnie oczywisty. 

      Cena, którą zapłaciłam to 370zł. Może wydawać się wysoka jak na blender, ale ta wersja zawiera tak wiele przystawek i zastowań, że wręcz nie godzi się, aby nazywać to urządzenie zwykłym blenderem. W moim odczuciu jest to wielofunkcyjny robot. Oprócz tego, że można przy jego użyciu zmiksować koktajl lub zupę, pozwala on również na kruszenie lodu, ubijanie piany, mielenie orzechów na masło, tarcie ziemniaków na placki i kluski, rozdrabnianie warzyw na świeże surówki. Jeśli natomiast zależy Wam wyłącznie na porządnym blenderze ręcznym w serii MaxoMixx znajdziecie bardziej podstawową wersję MSM87130, w cenie około 200zł. 

      Dla mnie osobiście ważny jest wygląd sprzętu kuchennego. Bardzo przyjemne wrażenie zrobił na mnie nowoczesny design tego urządzenia. Połączenie czerni z półmatowym srebrem (lub jak można przeczytać na stronie producenta szczotkowaną stalą)  prezentuje się nadzwyczaj elegancko. Cieszy oko, aż szkoda chować tak ładną rzecz do szafy.


      Przejdźmy zatem do szczegółów. 


      Zestaw, który zakupiłam zawiera:


      Końcówkę do ubijania


      Mówiąc szczerze myślałam, że nie będę z niej zbyt często korzystać, bo mam Kitchenaida, który bardzo sprawnie wykonuje tę robotę. Jednak czasem mam potrzebę ubicia na szybko kilku jajek na omleta lub śmietany kokosowej do deserów, czy chociażby porządnego rozmieszania odżywki białkowej lub usunięcia grudek z ciasta naleśnikowego. Zaskoczyło mnie jak szybko i dobrze można zrobić to przy użyciu Bosch MaxoMixx. Końcówka wyglądała na bardzo delikatną w porównaniu do ciężkiej ubijaczki KA. Kluczowa jest tu zapewne moc (800W). Omlet z jaj napowietrzonych przy jego użyciu był puszysty jak biszkopt, a bita śmietana zwarta i sztywna. 

       

      blender bosch

       

      Końcówka miksująca

       

      To idealne narzędzie do przyrządzania wszelkiego rodzaju koktajli, a także miksowania zup na gładkie kremy. Jest wykonana bardzo solidnie, łatwo się ją montuje i demontuje. Nie sprawia również trudności jeśli chodzi o jej czyszczenie. 

       

      blender bosch

       


      Rozdrabniacz z wyjmowanym ostrzem


      Zgodnie z zaleceniami producenta ten element zestawu służy do rozdrabniania czekolady na wiórki, orzechów na posypkę, twardego sera typu parmezan, cebuli lub czosnku. Na pewno rewelacyjnie sprawdzi się jako narzędzie do przygotowania pesto, hummusu i past do chleba.

       

       

      Ostatnio zaryzykowałam i poddałam go ciężkiej próbie zmielenia orzechów nerkowca na masło. Moje zaskoczenie i radość były wielkie, bo okazało się, że nie tylko poradził sobie z tym zadaniem, ale również zajęło mu to dosłownie 3 minutki. Fakt, że dla lepszego poślizgu dodałam łyżeczkę oleju kokosowego i mieliłam tylko 200 gramów orzechów, ale już po chwili mogłam się cieszyć przepysznym i zdrowym masełkiem, które widzicie na zdjęciu.   

       

      Mini food processor


      Z wielofunkcyjnym nożem, nożem do zagniatania ciast oraz 4 tarczami do siekania na cienko i grubo, krojenia w plastry na cienko i grubo.

       

       

      To dobre narzędzie dla osób, które mają rodzinę lub chcą zdrowo się zdrowo odżywiać ponieważ pozwala na ekspresowe przygotowanie różnego rodzaju surówek i sałatek ze świeżych warzyw, farszów do naleśników i pierogów. Dzięki niemu zapewne częściej będę przygotowywać placki ziemniaczane oraz kotlety warzywne. Przyda mi się również do mielenia twarogu na serniki oraz wyrabiania ciasta kruchego. Dodany do niego specjalny nożyk do kruszenia lodu co ułatwi przygotowywanie karnawałowych drinków i mojej ulubionej mrożonej kawy.


      Największe zalety blendera MaxoMixx MSM88190 to:


       - Duża moc 800W 

      Bardzo mi na niej zależało, bo to połowa sukcesu jeśli chodzi o funkcjonalność. Dzięki temu wszystkie przygotowane dania będę mieć idealnie gładką konsystencję. Nie bez znaczenia jest również 12 stopniowa regulacja mocy oraz dwa przyciski pracy: normalny i turbo

       - Niezwykła dbałość o detale

      Sama nie zaprojektowałabym bardziej praktycznego sprzętu. Widać, że wszystkie elementy zostały starannie przemyślane tak, aby korzystanie z niego było czystą przyjemnością.

      Począwszy od spiralnego kabla, który nie plącze się, nie zwisa i nie przeszkadza podczas pracy. Poprzez pokrywki do pojemników, które umożliwiają przechowywanie w lodówce bez potrzeby brudzenia kolejnych naczyń czy folii spożywczej. Skończywszy na tym, że nawet pojemnik do miksowania ma nie tylko miarkę, ale również tak wyprofilowany brzeg, aby ułatwić przelewanie np. koktajlu do szklanki bez brudzenia stołu.  Rozdrabniacz posiada przyssawki, dzięki którym nie szuramy nim po blacie podczas pracy. Niemożliwym jest również otwarcie go podczas pracy, co zdarzało mi się w przypadku blendera innej firmy. To pozornie tylko szczegóły, ale wszystkie razem składają się na to, że korzysta się z niego bezproblemowo. 

      - Nie zajmuje dużo miejsca

      Owszem. Zestaw zawiera sporo części, ale sama "matka" czyli część, która ma silnik i wprawia w ruch wszystkie elementy jest stosunkowo mała. Zwłaszcza biorąc pod uwagę jak dużą ma moc. 

       

      Jak do tej pory nie zauważyłam żadnych wad tego blendera. Gdybym miała mocno się czepiać przyciski są dość głęboko zamontowane, co jest odrobinę niewygodne. Ma to jednak swoje plusy, bo brak wystających przycisków daje gwarancję, że nie uruchomimy sprzętu niechcący w niepożądanym momencie. W miarę korzystania z blendera będę aktualizować ten post jeśli tylko zauważę jakieś niedogodności, ale wierzę, że się nie pojawią.

       

      Podsumowując, szczerze polecam ten blender, bo z lepszym nie mialam okazji pracować. Jest mocny, nowoczesny, piękny i bardzo funkcjonalny. Wielkie gratulacje dla producenta, bo widać, że się przyłożył. 

       

       

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Blender Bosch MaxoMixx MSM88190 - moja opinia”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      vegazone
      Czas publikacji:
      czwartek, 10 listopada 2016 19:28
  • poniedziałek, 26 września 2016
    • Jak wykorzystać mąkę z ciecierzycy?

      Często zachwalam mąkę z cieciorki jako składnik, który okazał się rewolucyjnym produktem w mojej kuchni. Chciałbym zatem podsumować Wam w jednym miejscu do czego konkretnie można jej użyć.

      Odkryłam ją przy okazji mojego zainteresowania kuchnią indyjską, która często na niej bazuje. Docenią ją weganie i alergicy, którzy nie mogą jeść glutenu, nabiału lub jajek i szukają zamienników. Co prawda z mąki z cieciorki nie zrobicie jogurtu czy sosu holenderskiego, ale w wielu przypadkach okaże się pomocna jako substytut.

      Mąka z cieciorki nie jest mąką w tradycyjnym znaczeniu tego słowa, ponieważ nie pochodzi z przemiału zboża, ale powstaje z rośliny strączkowej jaką jest ciecierzyca. Dzięki temu charakteryzuje się wysoką zawartością białka i nadaje potrawą smak umami. Jeśli chodzi o kaloryczność jest ona całkiem pokaźna niestety, bo aż 387kcal/100g, ale za to ma o połowę niższy indeks glikemiczny (35) w porównaniu z tradycyjną, mąką pszenną (70) i to od razu  brzmi bardziej optymistycznie.

      Również zastosowanie maki z cieciorki nie jest dokładnie takie jak przeznaczenie mąki tradycyjnej. Ciasta drożdżowego z niej nie zrobicie, ale ma ona szereg innych zastosowań.

       

      mąka z cieciorki

       

      1. Zastępuje jajko oraz bułkę/mąkę pszenną w kotletach

      Mąka z ciecierzycy doskonale absorbuje nadmiar płynu z każdej masy i jest świetnym spoiwem w burgerach, kotletach, pulpetach, gołąbkach i innych tego rodzaju potrawach. Odkąd ją odkryłam jajko uważam za zbędne. Z jej pomocą można połączyć masę z startych warzyw, sera, ugotowanych roślin strączkowych czy kasz. W zasadzie jesteście w stanie zrobić kotlety ze wszystkiego. Wystarczy dodać kilka łyżek i wyrobić masę. Należy jednak uważać, aby nie przesadzić z jej ilością, bo wowczas kotlety będa suche i kruszące. 

      Załączam kilka inspiracji:

      Burgery z fasoli

      Wegańskie gołąbki

      Pieczone pulpety z soczewicy

      Kotlety z buraków i kaszy jaglanej

      Pulpety z kaszy jaglanej w sosie pomidorowym

      Kotlety z kaszy gryczanej i twarogu

       

      2. Zastępuje mąkę lub śmietanę zagęszczając zupy i sosy

      Jeśli ktoś jest na diecie i unika zasmażek lub jest alergikiem i nie może jeść śmietany, to na pewno pokocha mąkę z cieciorki jako zagęszczacz sosów i zup. Wystarczy dokładnie rozrobić 1-2 łyżki mąki w pół szklanki zimnej wody, wlać do gotującej się potrawy i energicznie rozmieszać. Należy pamietać, aby doprowadzić swoje danie do wrzenia i gotowa jeszcze minimum dwie minutki, bo surowa mąka z ciecierzycy ma posmak surowego grochu.

      Sos grzybowy bez mąki pszennej i nabiału

       

      3. Baza do wszelkiego rodzaju placków i naleśników

      Ta opcja może okazać się zbawienna dla osób na diecie bezglutenowej, bo przyrządzone w ten sposób wypieki i desery mają unikatowy smak, zupełnie inny od kruszących się palcków kukurydzianych. Nawet jeśli nie macie takich zaleceń dietetycznych i tak zachęcam do przetestowania poniższych przepisów:


      Pizza z mąki cieciorki

      Wegańskie, bezglutenowe gofry

      Omlet bez jajek

       

       

      4. Składnik panierki 

      Rzadko panieruję cokolwiek, ale jeśli już mi się zdarza używam właśnie mąki z cieciorki. Wierzę, że taka panierka pomimo, że również chłonie tłuszcz jest jednak wartościowsza, niż ta z mąki pszennej czy bułki tartej chociażby ze względu na wyższą zawartość białka. Przygotowuję ją poprzez dodanie mąki z ciecierzycy do zimnej wody w takich proporcjach, aby powstało dość gęste ciasto, a następnie maczam w nim składniki, które będę smażyć, tak aby były w całości pokryte niezbyt grubą warstwą. Do panierki można dodać ostrej papryczki w proszku, kurkumy, imbiru lub innej ulubionej przyprawy.

       

      Wegańska "ryba" po grecku

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (5) Pokaż komentarze do wpisu „Jak wykorzystać mąkę z ciecierzycy?”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      vegazone
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 26 września 2016 09:07
  • sobota, 24 września 2016
    • Zdrowa szarlotka fit z migdałami i masłem orzechowym (bezglutenowa i wegańska)

      Patrzycie na ten przepis na fit szarlotkę i zastanawiacie się czy jest tak dobra jak tradycyjna? Jest lepsza! Zapewniam Was, że tak pysznego jabłecznika jeszcze nie jedliście. Ciasto pozostaje kruche przez kilka dni dzięki chrupkości migdałów, a masło orzechowe super komponuje się ze smakiem kwaskowych jabłek. Dodatkowo nie zawiera cukru, glutenu i jest wegańskie.

      Duże znaczenie dla smaku ma to, jakich jabłek użyjecie. Większość tradycyjnych jabłek deserowych jest zbyt słodka na szarlotkę i w rezultacie ciasto może wyjść mdłe. Najlepsze wypieki jabłkowe wychodzą z Antonówek lub Szarej Renety, które może nie są piękne i jedzone na surowo wykręcają twarz z powodu kwaśnego smaku. Natomiast w szarlotce sprawdzaja się świetnie. Jeśli naprawdę nie uda się Wam ich nigdzie kupić dodajcie do jabłek sok z połówki cytryny.

       szarlotka wegańska bez cukru bezglutenowa dietetyczne słodycze

       

      składniki na tortownicę 28cm

      ciasto:

      1 szklanka masła orzechowego (bez soli i cukru)

      1/3 szklanki płynnego oleju kokosowego

      1,5 szklanki mąki kokosowej

      200g (niecała szklanka) zmielonych migdałów (można kupić od razu zmielone)

      1/3 szklanki ksylitolu

      4 łyzki mazeiny

      masa jabłkowa:

      1,8kg jabłek (Antonówek lub Szarej Renety)

      1-2 łyżki cynamonu

      pół szklanki ksylitolu (lub więcej jeśli lubicie słodycz)

       

      wykonanie:

      1. Jabłka obieramy, kroimy w niedużą kostkę. Wrzucamy do garnka wraz z cynamonem i ksylitolem. Prażymy kilka minut na średnim ogniu.

      2. Wszystkie składniki ciasta umieszczamy w misce, mieszamy łyżką, a następnie krótko wyrabiamy dłońmi. Gotowe ciasto zawijamy w folię i wkładamy do lodówki na minimum godzinę. 

      3. Piekarnik ustawiamy na 180-190 stopni bez termoobiegu.

      4. Tortownice wykładamy papierem do pieczenia. Schłodzone ciasto dzielimy na dwie części. Jedną kruszymy (jeśli mocno stwardnieje można też zetrzeć je na tarce) na spód tak, aby dno tortownicy było w miarę równomiernie pokryte i lekko dociskamy. Pieczemy przez 15 minut.

      5. Na podpieczony spód wykładamy jabłka, a następnie kruszymy drugą część ciasta.  Wszystko razem pieczemy jeszcze 30-40 minut. Wierzch powinien lekko się zrumienić.

       

      jabłecznik z orzechami

       

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Zdrowa szarlotka fit z migdałami i masłem orzechowym (bezglutenowa i wegańska)”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      vegazone
      Czas publikacji:
      sobota, 24 września 2016 08:11
  • środa, 17 sierpnia 2016
    • Pieczarki z grilla lub piekarnika (faszerowane cieciorką i suszonymi pomidorami)

      Dzisiejsze danie jest bardzo proste, szybkie i uniwersalne. Równie dobrze możemy zabrać je na drugie śniadane do pracy, jak i zjeść na kolację, jako dodatek do obiadu czy przystawkę podczas imprezy grillowej. I zapewniam Was, że posmakuje również miesożercom, bo testowałam na nich ten przepis niejednokrotnie :)  

      Jedynym, bardziej wyszukanym składnikiem są chipotle, czyli wędzone papryczki jalapeno. Są dostępne w większych marketach i delikatesach na półkach z kuchniami świata w mniejszych lub większych puszeczkach. Jeśli macie okazję to polecam spróbować, bo są bardzo aromatyczne, pikantne i nadają daniu charakteru. Nie są one jednak konieczne, bo możecie również doprawić danie wędzoną słodką papryką (np. firmy Kotanyi) oraz ostrą papryką. 

       

      pieczarki faszerowane przepis wegański

       

      składniki:

      6 bardzo dużych pieczarek (o średnicy około 10 centymetrów) lub większa ilość mniejszych pieczarek

      2 puszki cieciorki

      1 słoik suszonych pomidorów w oleju

      3 ząbki czosnku

      1-3 papryczek chipotle* (uważajcie z ilością, bo są bardzo pikantne)

      *(można pominąć lub zastąpić inną ostra papryczką lub/i sproszkowaną papryką wędzoną)

      1 łyżka soku z cytryny

      1 awokado

      sok z połowy limonki

      ulubione zioła (pasuje np. oregano) lub natka pietruszki do posypania

       

      wykonanie:

      1. Cieciorkę, suszone pomidory, czosnek i cytrynę oraz 2 łyżki oleju z pomidorów blendujemy na pastę. 

      2. Włączamy piekarnik na 190 stopni.

      3. Pieczarki smarujemy olejem od pomidorów suszonych cienką warstwą, od zewnetrznej strony kapelusza.

      4. Faszerujemy pieczarki od strony blaszek. Lekko dociskamy i wyrównujemy farsz.

      5. Pieczemy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia przez 30-40 minut. Jeżeli chcecie przyrządzić pieczarki na grillu polecałabym umieścić je na aluminiowej tacy i grillować, aż pieczarki zmiękną. 

      6. Awokado kroimy w palsterki i układamy na upieczonych pieczarkach. Całość skrapiamy sokiem z limonki i posypujemy ulubionymi ziołami lub posiekaną natką pietruszki.*

      *można też zrobić szybkie gaucamole i zmiksować awokado z sokiem z limonki, małym ząbkiem czosnku i kilkoma kroplami oliwy. 

       

      przepisy wegańskie

       

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „Pieczarki z grilla lub piekarnika (faszerowane cieciorką i suszonymi pomidorami)”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      vegazone
      Czas publikacji:
      środa, 17 sierpnia 2016 08:43
  • sobota, 13 sierpnia 2016
    • Sernik Anatol (kawowo-migdałowy z daktylami i wiśniami)

      Dzisiejszy przepis to zdecydowanie dobra opcja na świąteczny dzień, gdy możemy sobie pozwolić na przyjemne chwile i odrobinę zgrzeszyć. Dlatego wrzucam go na początku długiego weekendu. ;) Ten sernik to idealny wybór dla osób, które lubią konkretne, aromatyczne ciasta. Chrupiący migdałowy spód, a na nim słodka masa serowa pachnąca daktylami i kawą zbożową przełamana kwaskowymi wiśniami. Czy Wam też kawa Anatol kojarzy się z beztroskim dzieciństwem? Choćbym nie wiem jak się starała nie jestem w stanie Wam oddać jakie to pyszne! Po prostu musicie spróbować sami. 

       

      sernik kawowy migdałowy spód


      składniki na małą tortownicę (17-20cm):

      masa serowa:

      500g twarogu

      50g masła lub oleju kokosowego

      150g suszonych daktyli Bakalland

      pół szklanki cukru (można użyć ksylitolu)

      1 cukier waniliowy Delecta

      2 jajka

      3 łyżki jogurtu naturalnego

      5 łyżek zbożowej kawy rozpuszczalnej Anatol

      spód:

      100g migdałów Bakalland

      50g wiórków kokosowych

      1 cukier migdałowy Delecta

      wierzch:

      mniej więcej 200g wydrylowanych wiśni 

      polewa czekoladowa Delecta

       

      wykonanie:

       

      1. Dno małej tortownicy (17-20cm) wykładamy kołem wyciętym z papieru do pieczenia.

      2. Włączamy piekarnik i ustawiamy na 190stopni.

      3. Migdały, cukier migdałowy oraz wiórki kokosowe umieszczamy w blenderze i miksujemy do momentu, gdy zaczną zmieniać konsystencje z sypkiej na bardziej mokrą i zwartą. Potrwa to około 7-10 minut. W przypadku braku mocnego robota kuchennego mlemy je drobno i dodajemy masło orzechowe lub migdałowe, które nada odpowiedniej, klejącej konsystencji. Powstałą masę umieszczamy w tortownicy i przyciskamy równomiernie do dna. Zapiekamy około 12 minut w piekarniku.

       

      4. Gdy spód podpieka się przygotowujemy masę sernikową. Daktyle umieszczamy w parowarze lub garnku z sitkiem i przykrywką i poddajemy działaniu pary, aż zmiękną (około 5-10minut). Przekładamy je do misy robota kuchennego i miksujemy wraz z masłem, serem, jajkami, jogurtem, cukrem i cukrem waniliowym, mąką ziemniaczaną oraz kawą Anatol na jednolitą masę.

       

      5. Powstałą masę wylewamy na podpieczony spód. Na wierzchu układamy wiśnie i lekko wciskamy je w masę serową. Kratkę w piekarniku przekładamy o poziom niżej niż środek, aby wierzch sernika nie spiekł się. Pieczemy godzinę w temperaturze 160stopni, najlepiej w kąpieli wodnej. O tym jak to zrobić piszę tutaj

       

      6. Po upieczeniu sernik musi całkowicie wystygnąć. Najlepiej jeśli po przestudzeniu postoi w lodówce kilka godzin. Wówczas idealnie stężeje i będzie najsmaczniejszy.

       

      7. Wystudzony sernik dekorujemy polewą i opcjonalnie świeżymi owocami

       

      ciekawy przepis na dobry sernik

       

      fotografia kulinarna

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „Sernik Anatol (kawowo-migdałowy z daktylami i wiśniami)”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      vegazone
      Czas publikacji:
      sobota, 13 sierpnia 2016 07:41

Kalendarz

Kwiecień 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30

Wyszukiwarka

Tagi

Autorzy

Kanał informacyjny

Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Odszukaj.com - przepisy kulinarne Top blogi Wykrywacz smaku - www.wykrywacz-smaku.pl
zBLOGowani.pl

Opcje Bloxa