Wpisy

  • środa, 23 kwietnia 2014
    • Kotlety z kaszy gryczanej i twarogu oraz miodowe ogórki

      Polacy kochają kotlety. Schabowe, zrazy, steki, bitki, mielone, pulpety...Tak można by wymieniać bez końca. Sztuka mięsa z ziemniakami lub innymi dodatkami to bodaj najpopularniejszy obiad na polskich stołach. Pewnie dlatego (związku z tym, że jestem wegetarianką) jednym z najczęściej zadawanych mi pytań jest: "a co ty właściwie jesz na obiad?" Naprawdę wiele osób z niedowierzaniem traktuje moją odpowiedź, że radzę sobie z tym całkiem dobrze bez mięsa. Nieodwiarków zapraszam do zakładki wegetariański obiad.

      W weekendy, kiedy mam więcej czasu na gotowanie oddaję się kulinarnej rozpuście, której efekty możecie podglądać na moim blogu. Na co dzień mój jadłospis stanowią bardzo proste dania skomponowane z warzyw, roślin strączkowych i kasz. Jem również bardzo dużo pożywnych zup, najchętniej takich o kremowej konsystencji. Ostatnio wprowadzam do mojej codziennej diety wiecej koktajli i sałatek. Zawsze dbam o to, aby moje potrawy były dobrze przyprawione i aromatyczne. Przyznam szczere, że do tej pory zbyt rzadko zamieszczałam na Vegazone przepisy na dania mojej codziennej diety. Z góry założyłam, że będą dla Was zbyt proste.  Chcąc pokazać Wam cos ciekawego chętniej dzieliłam się tymi bardziej "odświętnymi" potrawami, które są też niestety cięższe i bardziej kaloryczne, niż to co jem w tygodniu. Jestem na etapie układania na nowo wielu kwestii związanych z odżywianiem. Ci którzy śledzą mój blog od początku pewnie już zauważyli, że coraz mniej u mnie makaronów i słodyczy. Chciałabym w tę stronę iść dalej i mam nadzieję, że spodoba się Wam nowa uproszczona i odchudzona wersja Vegazone. W tym momencie czuję taką potrzebę i motywację, aby zdecydowanie przejść na "zieloną stronę życia".  Cieszę się, że zaczynam jeść coraz bardziej świadomie i odkrywam coraz więcej plusów lekkiej diety. Trochę martwię się o osoby, które odwiedzały mój blog głównie ze względu na przepisy dotyczące słodkości i wypieków. Postaram się nie zaniedbywać Was bardzo - mam nadzieję, że jednak ze mną zostaniecie ;)

      Dzisiejszy przepis jest pewnym kompromisem dietetycznym. Kotleciki z kaszy gryczanej i sera białego to bardzo zdrowa baza wegetariańskiego obiadu. Użyłam kaszy gryczanej niepalonej, która jest źródłem wartościowego białka. Pozytywnie wpływa również na odporność organizmu i dodaje energii. Kotleciki zostały upieczone w piekarniku. Nie miały zatem okazji wchłonąć niepotrzebnego tłuszczu, jak podczas smażenia na patelni. Od kiedy odkryłam pewien magiczny składnik praktycznie nie używam jajka i bułki tartej do przygotowania kotletów. Jest nim oczywiście mąka z ciecierzycy, która doskonale wiąże wszelkiego rodzaju burgery, klopsiki, kofty itp. Przymierzam się, aby napisać o niej osobny post, więc na razie nie będę rozwijać tematu. Połączenie kaszy gryczanej i białego sera do tej pory nie było mi znane. Tyle jednak naczytałam się na temat niepowtarzalnego farszu do pierogów opartego na tych składnikach, że musiałam go posmakować. Efekt i smak, tak jak sie spodziewałam, okazał się jak najbardziej pozytywny. 

      Kompromisem są natomiast dodatki, które może trudno uznać za 100% fit, ale na pewno nie należą do niezdrowych. Kotleciki zajadałam bowiem w towarzystwie pieczonych ziemniaków oraz sałatki, która podpatrzyłam w programie "Top Chef". Są to mianowicie ogórki kiszone smażone z czosnkiem w miodzie. Sama nie wpadłabym na to, aby wrzucić ogórki na patelnie, a smak jest naprawdę świetny i dobrze komponował się z moimi kotlecikami. Do tego wszystkiego musztarda i voila! Przepyszny i pełnowartościowy obiad na stole. 

       

      przepisy wegetariańskie

       

      Kotlety z kaszy


      składniki na 9 sporych sztuk:

      100g kaszy gryczanej niepalonej

      250g białego sera (chudego lub półtłustego)

      5 łyżek mąki z ciecierzycy

      1 łyżka rozmarynu (można pominąć lub zastąpić innym ziołem)

      2 łyżki nasion słonecznika

      3 łyżki oleju rzepakowego

      1 łyżka sosu sojowego (można pominąć)

      1 płaska łyżeczka soli

      pół łyżeczki świeżo zmielonego pieprzu

       

      wykonanie:

      1. Kaszę gryczaną gotujemy na sypko.

      2. Ser rozkruszamy drobno do miski.

      3. Wszystkie składniki umieszczamy w misce i mieszamy, aż powstanie względnie jednolita masa.

      4. Piekarnik ustawiamy na 200 stopni. Płaską blaszkę przykrywamy papierem do pieczenia.

      5. W masy formujemy kotleciki o grubości około centymetra, umieszczamy je na blaszce i pieczemy około 25 minut. 

       

      Smażone ogórki z miodem 

       

      składniki:

      4 średnie ogórki kiszone

      3 ząbki czosnku

      3 łyżki miodu

       

      wykonanie:

      1. Patelnię rozgrzewamy na średnim ogniu i umieszczamy na niej miód.

      2. Czosnek kroimy na cienkie plasterki, a ogórki w paski.

      3. Gdy miód się stopi dajemy mu jeszcze około 3 minutek, aby się skarmelizował. Gdy odrobinę zgęstnieje i zacznie intensywnie pachnieć dodajemy czosnek i ogórki. Mieszamy i przesmażamy wszystko razem około 5 minut. 

       

      fotografia kulinarna

       

       

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      vegazone
      Czas publikacji:
      środa, 23 kwietnia 2014 07:44
  • czwartek, 17 kwietnia 2014
    • Wielkanocne babeczki "gniazdka"

      Kochani! Wiem, że obiecywałam zatrzęsienie wielkanocnych słodkości na blogu, a tu już Wielki Czwartek i do tej pory nic. Niestety tak w moim życiu jest, że praktycznie co roku przełom marca i kwietnia jest dla mnie wyjatkowo trudny. Tym razem równiez nie udało mi przerwać tej passy. Moje myśli były zupełnie gdzie indziej niż w kuchni, więc wybaczcie, że tak skromnie w tym roku. Wydawało mi się, że zdążę, że wena jeszcze przyjdzie, ale osłabiony wrażeniami organizm poddał się i leżę w łóżku z grypą. Poczęstuję Was jednak wielkanocnymi cupcakes, które na szczęście upiekłam już jakiś czas temu. Na innych blogach piętrzą sie dorodne baby, a mnie jak zwykle miniaturki, bo jak wiecie w pieczeniu wyznaję zasadę: "małe jest piękne". Przepis jest bardzo klasyczny i nie będę ukrywać, że podobne babeczki bywały już na Vegazone, ale tym razem możecie je podziwiać w wiosennym, wielkanocnym wydaniu. 

       

      babeczki na wielkanoc dekorarcja jajka wielkanocne wypieki

       

       

      składniki na 12 sztuk:

      babeczki:

      1 i 1/2 szklanki mąki tortowej

      1 łyżeczka proszku do pieczenia

      1/2 soli

      100g miękkiego masła

      150g cukru

      2 jajka

      150ml mleka (trochę więcej niż pół szklanki)

      cukier waniliowy

      aromat waniliowy

      krem:

      4 białka

      1 i 1/4 szklanki cukru

      250 miękkiego masła 

      aromat waniliowy

      odrobinka zielonego barwnika spożywczego

      dodatkowo: małe jajeczka czekoladowe w cukrowej polewie

       

      wykonanie:

       

      babeczki:

      1. Formę do muffinek wykładamy papilotkami.

      2. Piekarnik włączamy i ustawiamy na 175-180 stopni. 

      3. Mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia i solą.

      4. Masło ucieramy w cukrem na puszystą masę. Następnie dodajemy do niej jajka i aromat i znów ucieramy.

      5. Potem dodajemy na przemian trochę mąki i trochę mleka cały czas mieszając, aż całość się połączy. 

      6. Powstałą masą wypełniamy formę, mniej więcej na 1cm poniżej brzegu otworów. 

      7. Pieczemy 20 minut, wyjmujemy z piekarnika i pozostawiamy do całkowitego wystygnięcia.

       

      krem:

      1. Białka starannie oddzielamy od żółtek. Te pierwsze umieszczamy w rondelku lub żaroodpornej misce wraz z cukrem. W większym garnku zagotowujemy wodę. Umieszczamy naczynie z białkami nad parą i podgrzewamy mieszając, aż cukier się rozpuści, a masa będzie gorąca. 

      2. Zdejmujemy miskę z pary. Jeśli jest bardzo gorąca możemy poczekać, aż trochę przestygnie. Następnie ubijamy mikserem około 8 minut, aż białka zamienią się w sztywną pianę i będą całkowicie wystudzone. 

      3. Następnie dodajemy po małym kawałku miękkiego masła i mieszamy mikserem na małych obrotach (lub końcówką do mieszania). Uwaga! Krem nie jest gotowy w momencie gdy masło połączy się z białkami. Należy całość miksować, aż masa wyraźnie zgęstnieje. W między czasie może zacząć się rozwarstwiać lub wyglądać na zważoną, ale to normalny objaw. W pewnym momencie zyska piękną, kremową konsystencję. Dosyć gęstą - zbliżoną na przykład do serka mascarpone. 
      To jest najlepszy krem do dekorowania cupcakes, ponieważ ma idealną, plastyczną konsystencję, a włożony do lodówki zastyga, dzięki czemu dekoracje są w miarę trwałe i nie jest łatwo je uszkodzić.

      Dekoracje wykonywałam przy pomocy rękawa cukerniczego oraz tylki, która przypomina sitko lub naparstek - jej powierzchnia jest podziurkowana, jak widać na zdjęciach. Dzięki temu wyciskany przez nią krem tworzy pasemka ala "źdźbła trawy". 

      Po udekorowaniu cupcakes należy je przchowywać w lodówce.

       

      jak dekorować cupcakes

      babka wielkanocna


      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „Wielkanocne babeczki "gniazdka"”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      vegazone
      Czas publikacji:
      czwartek, 17 kwietnia 2014 07:37
  • niedziela, 13 kwietnia 2014
    • Koktajl z gruszki i melisy

      Nie odkryję Ameryki stwierdzeniem, że zasady rozsądnej diety zalecają jedzenie pięciu, niedużych posiłków dziennie. Okazuje się jednak, że w praktyce nie jest to wcale taka łatwa sprawa, jak mogłoby się wydawać. Czasem zwyczajnie brakuje dnia, aby to sensownie rozłożyć. Wszystko przez to, że jakby nie liczyć większość czasu spędzamy w pracy. Przed południem zjadam dwa śniadania, potem obiad i zanim wrócę do domu i ogarnę codzienne obowiązki jest już 18-sta, a przede mną teoretycznie jeszcze dwa posiłki. Pewnie sporo osób ma na tyle dobrą przemianę materii, że standardowa kolacja zjedzona nawet o 20-stej nie zaszkodzi im szczególnie, ale u mnie to nie przejdzie bez konsekwencji. Dlatego jestem na etapie blendowania wszystkiego co się da i tworzenia niskokalorycznych koktajli, które można pić dowoli o każdej porze dnia i nocy. Idealna lekka kolacja. Taki napój wypełnia żołądek, syci, a jednocześnie podkręca przemianę materii. Dzisiejszy koktajl w pierwotnej wersji miał być szpinakowy, ale na zakupach upolowałam tak piękny "krzaczek" melisy, że grzechem byłoby jej nie wykorzystać ;) Zapraszam na orzeźwiający i kipiący zdrowiem koktajl gruszkowy z melisa i imbirem.

       

      dietetyczna kolacja

       

       

      składniki na około 500ml koktajlu (dwie porcje):

      2 gruszki

      "doniczka" melisy (opcjonalnie opakowanie szpinaku baby)

      250 ml mleka owsianego

      sok z połowy cytryny

      mały kawałek imbiru (mniej więcej centymetr na centymetr)

      1 pełna łyżka ksylitolu lub miodu

       

      Opcjonalnie zamiast mleka owsianego, można użyć po prostu wody. Wówczas polecałabym dodać jednego banana lub 2 łyżki sparzonych otrębów, dzięki czemu koktajl będzie bardziej sycący i gęstszy. Nie polecałabym natomiast zastępowania mleka owsianego, przetworami mlecznymi ponieważ mogłyby zdominować smak innych składników. 

      wykonanie:

      Wszystkie składniki należy zmiksować w blenderze na gładki koktajl i pić na świeżo (pozostawiony w lodówce koktajl utleni się i lekko ściemnieje). 

       


      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Koktajl z gruszki i melisy”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      vegazone
      Czas publikacji:
      niedziela, 13 kwietnia 2014 18:58
  • poniedziałek, 07 kwietnia 2014
    • Kotlety z kaszy jaglanej i cukinii oraz sezamowa sałatka z buraków

      Muszę przyznać, że nie pokochałam kaszy jaglanej od pierwszego zjedzenia. Na początku podchodziłam do niej jak pies do jeża. Trochę dziwnie według mnie pachniała i trudno było mi ją przygotować w taki sposób, aby była smaczna. Szczerze powiedziawszy nie mogłam zrozumieć zachwytów nad jaglanką, z którymi się spotykałam na wielu blogach. Wręcz przeciwnie - bardziej skłaniałam się ku opinii, że kasza jaglana to nie pokarm dla ludzi, lecz pasza dla zwierząt. W moim domu rodzinnym praktycznie nie jadało się kaszy jaglanej. Być może dlatego ciężko było mi ją okiełznać. Jednak zachęcona jej wartościami odżywczymi postanowiłam ją oswoić, dopracowałam metodę przygotowania, aż w końcu zagościła w mojej kuchni na dobre. To chyba jedna z najbardziej uniwersalnych kasz. Można zjadać ją na słodko i wytrawnie. Pasuje zarówno do sałatek, jak i na ciepło. Zdaję sobie sprawę, że mój wstęp mógł Cię zniechęcić, ale napisałam o tym tylko dlatego, aby udowodnić, że warto przełamywać kulinarne uprzedzenia. Jeśli wciąż się wahasz dodam, że kasza jaglana nie tylko da się lubić, ale również zawiera  sporo białka i witaminy B, jest lekkostrawna, odżywcza i polecana dla osób dbających o linię. Podobno ma również właściwości detoksykujące organizm.

      Danie, które chcę Wam dziś pokazać zdecydowanie należy do potraw fit. Zadowoleni będą również weganie, ponieważ kotleciki nie wymagają użycia jajek. Wbrew pozorom nie jest wcale pracochłonne. Przygotowanie tego obiadu zajęło mi dokładnie godzinę wliczając czas gotowania i pieczenia. Serdecznie polecam!

       

      co jeść na obiad na diecie

       

       

      składniki dla 3-4 osób


      sałatka:

      2 średnie buraki

      1 marchewka

      1 jabłko

      pół łyżeczki soli

      niepełna łyżeczka pieprzu

      2-3 łyżki soku z cytryny

      łyżka oleju sezamowego

      2 łyżki uprażonych na suchej patelni ziaren sezamu

       

      wykonanie:

      1. Buraki, marchew oraz jabłko ścieramy na tarce o średnich oczkach (użyłam tarczy tnącej robota kuchennego).

      2. Dodajemy sok z cytryny, olej sezamowy, sól, pieprz i wszystko razem mieszamy.

      3. Całość posypujemy sezamem. Można go również wmieszać do sałatki, ale tylko jeśli nie zależy nam na ładnym wyglądzie, ponieważ buraki zafarbują sezam.

       

      kotlety:

      1 szklanka kaszy jaglanej

      2 szklanki cukinii startej na tarce o średnich oczkach

      3 łyżki posiekanej natki pietruszki

      3 ząbki czosnku przeciśniętego przez praskę

      5 łyżek otrębów owsianych

      1 łyżka sosu sojowego

      1 łyżka soku z cytryny

      szczypta soli

      płaska łyżeczka pieprzu

       

      1. Kasze jaglaną prażymy w rozgrzanym garnku, aż zacznie przyjemnie pachnieć, następnie płuczemy i gotujemy około 7 minut w dwóch osolonej szklankach wody. Następnie wyłączamy palnik i pozostawiamy ja pod przykryciem na około 20 minut, tak aby wchłonęła całą wodę.

      2. Wszystkie składniki mieszamy ze sobą. Najlepiej kiedy kasza jest jeszcze ciepła, co sprawi, że kotlety beda się lepiej "kleić"

      3. Blachę pokrywamy papierem do pieczenia. Piekarnik ustawiamy na 200 stopni.

      4. Z powstałej masy formujemy kotlety o grubości około 1-1,5cm.Umieszczamy je na blaszce i pieczemy około 20-30 minut. Powinny się lekko zrumienić.

       

      fotografia kulinarna

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Kotlety z kaszy jaglanej i cukinii oraz sezamowa sałatka z buraków”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      vegazone
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 07 kwietnia 2014 19:37
  • czwartek, 20 marca 2014
    • Zupa z pieczonego kalafiora

      Zupa jest tak banalnie prosta w przygotowaniu, że praktycznie "robi się sama". Najpierw wszystkie składniki wrzucamy do piekarnika, a następnie miksujemy. Jej smak bardzo mnie zaskoczył. Jest intensywny i bardzo "pieczeniowy". Wypróbujcie i koniecznie napiszcie co o nim myślicie. 

       

      fotografia kulinarna wegańskie wegetariańskie przepisy

       

      składniki:

      1 nieduży kalafior

      3 ziemniaki

      2 cebule

      3 łyżki oliwy

      1 płaska łyżka tymianku

      sól, pieprz do smaku

      1/2 cytryny

      800-1000ml wywaru warzywnego* 

      *W celu przygotowania wywaru gotowałam 2 łyżki suszonej włoszczyzny, 2 łyzki oliwy, szczyptę soli, kilka ziarenek ziela angielskiego, dwa liście laurowe w litrze wody przez około 10 minut.

      Grzanki i posiekana natka do podania

       

      wykonanie:

       

      1. Ziemniaki obieramy i kroimy w dużą kostkę. Kafiora dzielimy na różyczki, a cebulę kroimy w ćwiartki.

      2. Wszystkie warzywa skrapiamy obficie oliwą, solimy, pieprzymy, dodajemy tymianku i mieszamy, tak aby oliwa pokryła je w miarę równomiernie. 

      3. Umieszczamy warzywa na blaszce lub w naczyniu żaroodpornym, które przykrywamy folią aluminiową i umieszczamy na 45-55 minut w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni. Warzywa powinny zmięknąc i nieco się zrumienić. 

      4. Gdy warzywa troche przestygną zalewamy je wywarem i miksujemy na gładką zupę. Przed podaniem posypać grzankami i natką.

       

      fotografia kulinarna

      fotografia kulinarna

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Zupa z pieczonego kalafiora”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      vegazone
      Czas publikacji:
      czwartek, 20 marca 2014 18:02

Kalendarz

Kwiecień 2014

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30        

Wyszukiwarka

Autorzy

Kanał informacyjny

Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Odszukaj.com - przepisy kulinarne Top blogi Wykrywacz smaku - www.wykrywacz-smaku.pl 

Opcje Bloxa