Wpis

środa, 14 listopada 2012

Jak żyje się w Paryżu?

Czy kiedykolwiek marzyło sie Wam, aby usiąść na trawniku  Champs de Mars i zajadać się truskawkami popijanymi szampanem patrząc na wieżę Eiffla? Czy jesteście miłośnikami czekoladek lub francuskiego sera? I wreszcie: czy zgadzacie, że jest sporo prawdy w stwierdzeniu: "Paryż to jedno z najpiękniejszych miast na świecie - szkoda, że mieszkają w nim Francuzi"?

 

źródło: flickr.com

 

Jeżeli choć na jedno z tych pytań odpowiedziliscie twierdząco, na pewno spodoba Wam się książka króla deserów Davida Lebovitza "Słodkie życie w Paryżu". Jest ona przede wszystkim przezabawnym opisem obyczajowości Francuzów z punktu widzenia Amerykanina, który postanowił opuścić Stany i zamieszkać w Paryżu. Z charakterystycznym dystansem i amerykańskim luzem opowiada on o perypetiach, które spotkały go wskutek nieznajomości języka i różnic kulturowych. Nie myślcie jednak, że żartuje on tylko z siebie. Z Francuzów urządził taką szyderę, że jako czytelnik niejednokrotnie zaśmiałam się na głos podczas lektury, a sami zainteresowni do tej pory chyba tylko dlatego nie deportowali go ze swego pięknego kraju, że permanentnie przekupia ich nieziemskimi łakociami własnej roboty.  Ponieważ jego  pasją i nieodłącznym elemementem życia jest gotowanie w treść zostały zgrabnie wplecione przepisy na przeróżne francuskie smakołyki. Jeśli w tym momencie kuchnia francuska kojarzy się Wam jedynie z dziwacznymi daniami takimi jak żabie udka czy móżdżek wołowy, tym bardziej biegnijcie po nią do księgarni. Dowodzi ona, że kuchnia francuska zasługuje na sławę i uznanie jakim się cieszy na świecie, ponieważ Francuzi nawet prostym daniom potrafią nadać wysublimowany charakter. Posiadają styl i wrodzone wyczucie smaku - to trzeba im oddać, choć sam autor nie czyni tego wprost.

 

 

Muszę przyznać, że znałam Davida Lebovitza już wcześniej, lecz teraz będę go cenić nie tylko za talent do wytwarzania genialnych słodkości, lecz również za ogromne poczucie humoru. Nie sposób tego człowieka nie lubić! Mnie osobiście zauroczył, a czytanie jego książki to czynność równie przyjemna i pochłaniajca, co kubek parującej, gorącej czekolady z chłodny dzień. Bardzo żałuję, że w Polsce została wydana tylko ta pozycja, bo jest on autorem jeszcze kilku świetnych książek z przepisami. Zainteresowanych odsyłam na jego stronę internetową, gdzie znajdziecie również sporo przepisów:

www.davidlebovitz.com

Jako jedyny minus muszę wymienić fakt, że została ona bardzo siermiężnie wydana. Mało zdjęć ( a te które są godne ksiązki kucharskiej z PRL-u), słaby papier, raczej badziewie - zwłaszcza gdy porówna się ją np. Ready for dessert, która wygląda jak przepiękny album z magicznymi deserami. Może celowo na polski rynek wypuszczono najpierw najtańszą pozycję - mam nadzieję, że dobrze się sprzeda i otworzy drogę pozostałym.

 

 

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
vegazone
Czas publikacji:
środa, 14 listopada 2012 09:15

Polecane wpisy

  • Zdrowe i dietetyczne zamienniki Nutelli

    Jakiś czas temu cały internet obiegła informacja o wycofywaniu Nutelli z włoskich sklepów. Przyczyną było stwierdzenie substancji rakotwórczych w oleju palmowym

  • Pomysły na prezent - nowości wydawnicze

    Dziś Mikołajki, czyli dobry czas, aby pomyśleć o prezentach świątecznych. Osobiście lubię zrobić takie zakupy właśnie na przełomie listopada i grudnia. Wtedy ro

  • "Dieta dla serca"

    Ostatnio uchyliłam Wam rąbka tajemnicy na temat przedsięwzięcia, w którym biorę udział, więc najwyższy czas, aby zdradzić szczegóły. Wraz z kilkoma blogerami zo

Komentarze

Dodaj komentarz

  • vanilia81 napisał(a) komentarz datowany na 2012/11/14 10:17:51:

    No więc tak: mój dziadek, był rodowitym Francuzem. Płynie więc we mnie mnie kilka mililitrów francuskiej krwi, niestety nie jest to równoznaczne z moją miłością do tego kraju. Język działa na mnie jak płachta na byka. Z lekcji tego języka w podstawówce pamiętam tylko ,,boulangerie" (piekarnia...) Nigdy w Paryżu nie byłam, choć wiem, że niebawem to nastąpi i to nie z powodu potrzeby zobaczenia wieży Eiffla ( na której górę bankowo się nie pofatyguję), a z miłości moich dzieci do bajek Disney'a :) Croissanty, krem brulee - tak, to także powody, za które można Paryż/Francję lubić :) Okładka książki i Twoja recenzja zachęcające... :)

  • vegazone napisał(a) komentarz datowany na 2012/11/14 17:49:40:

    To już wiemy po kim masz taki talent do pieczenia tarty tatin! :) Mnie język francuski nawet się podoba (oczywiście nie tak jak czeski), ale najbardziej cenię francuskie filmy i francuskie winka :)

Dodaj komentarz

Kalendarz

Kwiecień 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30

Wyszukiwarka

Tagi

Autorzy

Kanał informacyjny

Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Odszukaj.com - przepisy kulinarne Top blogi Wykrywacz smaku - www.wykrywacz-smaku.pl
zBLOGowani.pl

Opcje Bloxa